- 75 pkt. bazowych to bardzo rozsądny poziom do przedyskutowania – powiedział Evans w środę dziennikarzom. – Uważam, że 75 pkt. byłoby właściwe w związku z wciąż dużymi obawami, że dane o inflacji nie pokażą jej spadku tak szybko jak myśleliśmy – dodał.

W ubiegłym tygodniu Fed podwyższył stopy o 75 pkt. bazowych. Tak zdecydowany ruch bank centralny wykonał ostatni raz w 1994 roku. Na poprzednich dwóch posiedzeniach w tym roku podwyższał stopy o 25 pkt. i 50 pkt. bazowych. Evans przyznaje, że szybki wzrost stóp grozi wyhamowaniem gospodarki.
- Wyzwaniem dla polityki monetarnej zawsze kiedy próbuje osiągnąć „miękkie lądowanie” w okresie wzrostu stóp jest to, że może wydarzyć się coś nieprzewidzianego i ten dodatkowy szok jeszcze mocniej osłabi gospodarkę – powiedział szef Fed w Chicago przypominając, że tak było w 1991 roku, kiedy inwazja Iraku na Kuwejt przesądziła o recesji w USA.
Evans podkreślił, że wybuch wojny na Ukrainie nie powstrzyma Fed od zrobienia tego, co konieczne.
- Pierwszą rzeczą, której chcemy, jest wypuszczenie pary z presji inflacyjnej – powiedział ujawniając, że w Fed jest zgoda iż stopy powinny być tak wysokie, aby były umiarkowanie restrykcyjne dla wzrostu.
