Szef OPZZ jest za euro

DI
09-02-2009, 09:51

Mamy dobrą wiadomość dla euroentuzjastów. Szef OPZZ jest za wprowadzeniem euro. I to by było na tyle, jeśli chodzi o dobre wieści dla biznesu…

„Zaskoczę Panów. Jestem pozytywnie nastawiony do wprowadzenia euro” – tak obwieścił na łamach „Gazety Wyborczej” Jan Guz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. I to z czysto lewicowych powodów.

- Z euro nie będzie dumpingu socjalnego, będzie łatwo porównać pensje osób pracujących w jednej firmie w różnych krajach Unii. Można będzie dokładnie porównywać ceny w sklepach w Polsce i np. w Niemczech. Bo teraz pensje mamy najniższe, a ceny najwyższe – tłumaczy w „GW” Jan Guz.

Szef OPZZ w czasach kryzysu nie chce dawać firmom taryfy ulgowej. Związek powie więc „nie” nowelizacji kodeksu pracy.

- Zapominamy o jednej rzeczy. Nie w całej Polsce jest kryzys (..). O ustępstwach ze strony związków możemy mówić w tych zakładach, gdzie jest naprawdę ciężko. Natomiast na systemowe zmiany  we wszystkich zakładach nie ma zgody – mówi Jan Guz.

OPZZ ma „związkową” receptę na kryzys. Sprowadza się do wzrostu płac (także zwiększenia pensji minimalnej), zwiększenia nakładów publicznych na inwestycje, obniżenia VAT i wprowadzenia jeszcze jednej stawki podatkowej dla najmniej zarabiających.

- Wydatki socjalne nie są ograniczane w Europie w czasie kryzysu. Wręcz odwrotnie. W Polsce powinno być podobnie, przecież jesteśmy członkami UE – kwituje Jan Guz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Szef OPZZ jest za euro