Szef VGP znika z Polski

Dawid TokarzDawid Tokarz
opublikowano: 2014-05-28 00:00

Ralf Berckhan, o którym „PB” pisał, że może być uwikłany w konflikty interesów, został przeniesiony do Volkswagen Brazylia

Ralf Berckhan, dotychczasowy prezes Volkswagen Group Polska (VGP), od czerwca będzie wiceprezesem, odpowiedzialnym za sprzedaż i marketing w Volkswagen Brazylia. Z suchych komunikatów niemieckiej centrali koncernu oraz VGP (wyłącznego dostawcy najważniejszych marek grupy VW na polski rynek) wynika, że zmiana ta była planowana „od jakiegoś czasu”, a Berckhan odchodzi po osiągnięciu w naszym kraju sukcesu — sprzedaż nowych aut grupy w ciągu dwóch lat wzrosła o blisko 35 proc.

Fot. Bloomberg
Fot. Bloomberg
None
None

— Oficjalny przekaz był taki, że prezes przenosi się do kraju z dużym potencjałem, a on sam zapewnił nas, że nie można tej zmiany wiązać z artykułami „PB”. Trudno w to jednak uwierzyć, szczególnie że nie powołano następcy Berckhana, a jego obowiązki tymczasowo ma pełnić Lukas Folc, obecny członek zarządu spółki — mówi jeden z wysokich pracowników VGP.

Ojcowskie wsparcie

W marcu ujawniliśmy, że Grupa Lellek, jeden z najszybciej rozwijających się dilerów VW, sponsoruje Christofera

Berckhana, kierowcę wyścigowego, a jednocześnie syna Ralfa. A miesiąc później, że to niejedyny przypadek, w którym zachodzi podejrzenie konfliktu interesów. Podaliśmy m.in., że Christofer startuje w zespole założonym przez Wiesława Lukasa, członka zarządu firmy, która w 2013 r. zdobyła kontrakt na dostawę do sieci dilerskiej grupy VW w Polsce produktów firmy Forch, specjalizującej się w zaopatrzaniu warsztatów samochodowych. A od strony technicznej w trakcie wyścigów pomagali mu pracownicy innegoz dilerów VW, firmy Gładysz i Synowie. Co więcej, drugi z synów Ralfa Berckhana — Sebastian, startował w VW Castrol Cup, serii wyścigów organizowanych przez rodzinę Gładyszów. A jego samochód oklejony był reklamami firmy Clip Logistics, mającej tego samego właściciela co STS Logistic, firmą zapewniającą VGP obsługę logistyczną.

Audyt i cisza

Po publikacji pierwszego artykułu w „PB” poświęconego tej sprawie w siedzibie polskiej spółki pojawili się audytorzy

przysłani z centrali niemieckiego koncernu. Nasi informatorzy twierdzili, że kontrola wygląda na pobieżną, co miało się wiązać z silną pozycją Ralfa Berckhana w strukturach VW — z niemieckim koncernem menedżer związany jest od 27 lat, a przez ten czas pracował nie tylko w Niemczech i Polsce, ale też w Meksyku, Czechach i Hiszpanii. Oficjalnego komentarza VGP w sprawie audytu nie uzyskaliśmy. Na nasze pytania nie odpowiedziało też biuro prasowe niemieckiej centrali VW.