Szefowie czarno widzą przyszłość

Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 1999-09-03 00:00

Szefowie czarno widzą przyszłość

Menedżerskie Opinie-Neumann/Demoskop Index

Nastroje menedżerów dalekie są od optymizmu. Mimo niewielkiej poprawy sytuacji gospodarczej kraju, spora grupa szefów uważa, że ich firmy oraz branże, w których działają, znajdują się w kryzysie. Wskaźnik Mondi, budowany na opiniach top-menedżerów, od początku roku znajduje się na niskim poziomie.

Co kwartał Demoskop w ramach sondażu BiznesBus przeprowadza pomiar wskaźnika Mondi (Menedżerskie Opinie-Neumann/Demoskop Index), który odzwierciedla subiektywne nastroje szefów krajowych firm. W lutym 1997 roku jego wartość wynosiła około 117 pkt, natomiast w ciągu 1999 r. spadła do 90 pkt. W drugim kwartale tego roku menedżerowie bez optymizmu patrzyli na sytuację kierowanych przez siebie firm. Jedynie co piąty deklarował, że wyniki przedsiębiorstwa są lepsze niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Z kolei prawie połowa (43 proc.) przyznawała, że są gorsze. Wśród ponad 50 proc. szefów panuje przekonanie o kryzysie, który nie tylko dotknął ich przedsiębiorstwa, ale i całą branżę. Co gorsza, menedżerowie widzą przyszłość w ciemnych barwach. Tylko kilka procent z nich liczy na to, że sytuacja się poprawi. Większość zakłada, że koniunktura powróci dopiero po sylwestrze 2001 roku.

Oblany sprawdzian

— Jest zrozumiałe, że pesymiści rzadziej inwestują, przygotowują nowe towary bądź zamierzają podjąć lub rozszerzyć eksport. Rzadko inwestują w personel, prowadząc lub finansując działalność służącą podniesieniu kwalifikacji pracowników. (...) Ostatnie zachwianie gospodarki było pierwszym poważnym sprawdzianem elastyczności firm, ich zdolności do przystosowania się do trudnych warunków. Polskie przedsiębiorstwa nie zdały tego egzaminu, najlepiej widać to także po pogarszających się wynikach handlu zagranicznego — piszą komentatorzy badań.

Najwięcej optymizmu wykazują szefowie dużych firm. Łatwiej przechodzą przez okres chłodzenia koniunktury. Gorzej jest w przypadku menedżerów ze średnich i małych przedsiębiorstw, które w ogromnym stopniu ważą na rynku. Pesymizm szefów oznacza, że będą szukali oszczędności, np. przez redukcję zatrudnienia.

— Mogą mieć rację ekonomiści wiążący perspektywę zdynamizowania gospodarki z oczekiwaniem na poprawę koniunktury w krajach Unii Europejskiej — piszą autorzy.

Kłopoty w skali makro

W ramach sondażu BiznesBus, Demoskop zapytał kadrę zarządzającą o aktualne problemy polityczno-gospodarcze. Opinia 2/3 menedżerów o prawie gospodarczym jest negatywna. Więcej pozytywnych opinii słyszy się o prawie podatkowym. To zapewne efekt rządowych propozycji zmniejszenia obciążeń firm. Większość szefów nie obawia się pogorszenia nastrojów społecznych. Jednak ci, którzy spodziewają się większej liczby protestów, są bardziej pesymistycznie nastawieni niż zwykle.

— Blokady dróg zapowiadane przez transportowców niezadowolonych ze wzrostu cen paliw, wsparte przez rozczarowanych przebiegiem skupu rolników, mogłyby być niebezpieczne dla gospodarki nawet w skali makro — ostrzegają komentatorzy.