Sześć pomysłów na 4 proc. z obligacji

  • Emil Szweda
opublikowano: 03-09-2018, 22:00

4 proc. rentowności to propozycja dla raczej konserwatywnie nastawionych inwestorów, których głównym celem jest ochrona kapitału przed skutkami inflacji. Niestety dla nich, Catalyst nie daje zbyt dużego wyboru.

Na mniej niż rok

  • MCI Capital (MCI1218)

Okres do wykupu jest krótki (trzy miesiące) i z tego powodu rentowność netto (2,07 proc.) nie odbiega od rentowności brutto (2,07 proc.). Fundusze zarządzane przez MCI Capital po ostatnich transakcjach wyjścia są zasobne w gotówkę.

  • Ghelamco Invest (GHI0619)

To jedna z trzech publicznych emisji zapadających w czerwcu przyszłego roku i oferuje spośród nich najwyższą rentowność (4,35 proc. brutto) nawet przy akceptacji oczekiwań sprzedającego (100,79 proc.), którym prawdopodobnie jest animator. Ghelamco ma ważny prospekt, w publicznej emisji zaoferuje zapewne czteroletnie papiery oprocentowane w granicach 5,5 proc., łatwo skalkulować, co komu bardziej odpowiada.

Do dwóch lat

  • PCC Rokita (PCR1019)

To druga w kolejce publiczna emisja obligacji Rokity czekająca na wykup. W zamian za nieco ponad roczną inwestycję inwestorzy mogą liczyć na 4,02 proc. brutto (ze względu na bliski koniec okresu odsetkowego netto jest to 2,86 proc., odczekanie do dnia ustalenia odsetek może podnieść zwrot netto w okolice 3,2 proc.). Alternatywą może być udział w publicznej emisji (jeśli do niej dojdzie). W ostatniej z nich Rokita oferował 5 proc. na siedem lat.

  • Kruk (KRU0620)

To jedyna publiczna emisja Kruka ze stałym oprocentowaniem (4,5 proc.). Ryzyko stopy procentowej nie jest już jednak wysokie, a ryzyko emitenta jeszcze niższe. Przy cenie 100,4 proc. można liczyć na 4,12 brutto (3,3 proc. netto). Wybór serii KRU1120 zaowocowałby rentownością 4,4 proc. brutto (3,5 proc. netto). Także Kruk ma ważny prospekt, ale nie wiadomo, czy będzie z niego w najbliższym czasie korzystał.

Na dłużej niż dwa lata

  • Arctic Paper (ATC0821)

Publikacja wyników półrocznych kosztowała akcjonariuszy spadek notowań o około 10 proc., ale podobnego efektu próżno oczekiwać po obligacjach. Te nadal wyceniane są powyżej nominał (101,5 proc.), z rentownością rzędu 4,3 proc. Być może dlatego, że nawet słabsze wyniki nie naruszają warunków emisji, a jeśli się jeszcze trochę pogorszą, wzrośnie ich oprocentowanie. Papiery są też amortyzowane i prócz odsetek inwestorzy otrzymują 83 złote co pół roku.

  • Alior Bank (ALR0522)

To jedna z dwóch publicznych emisji papierów podporządkowanych, które cieszyły się dużym zainteresowaniem inwestorów. Oprocentowane na 5,03 proc. oferują obecnie 3,6 proc. rentowności brutto (przy cenie 104,73 proc.). Ale uwaga. Jeśli bank wykupi obligacje przed terminem (ma do tego prawo w 2021 r.) rentowność brutto spadnie do 3,1 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Szweda, obligacje.pl

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Banki / Sześć pomysłów na 4 proc. z obligacji