Sześć pomysłów na obligacje

Emil Szweda
opublikowano: 2015-11-26 22:00

Inwestorzy uważają, że ryzyko inwestowania w obligacje firm wzrosło, co jest widoczne w rosnących rentownościach.

Pojawia się więc sporo kalorycznych możliwości, z których część skrywa jednak nieznane wcześniej ryzyko. Oto obligacyjne pomysły na grudzień.

Na krótki termin

Kredyt Inkaso (KR20116)

Obligacje windykatora wygasają już 4 stycznia, a na Catalyst wyceniane są na 99,5 proc., co daje 10 proc. brudnej rentowności brutto, ale netto już tylko 2,3 proc.

Jest to więc propozycja dla wyjadaczy wisienek, posiadających IKE w formie rachunku maklerskiego. Ryzyko? W radzie nadzorczej nie ma kworum, które mogłoby wyrazić zgodę na refinansującą emisję obligacji. Ma ją wyrazić NWZA zwołane na 30 listopada.

Pragma Faktoring (PRF1216)

W tym wypadku do wykupu został nieco ponad rok. Przy cenie 98,5 proc. i oprocentowaniu przewyższającym WIBOR3M o 4,5 pkt. proc. można liczyć na 7,5 proc. rentowności brutto i 5,8 proc. netto. W ostatnim kwartale Pragma dokonała odpisu na sporną gwarancję bankową dla udzielonej pożyczki na kwotę 6 mln zł, co przełożyło się na pogorszenie wskaźników zadłużenia, ale odpis miał jednorazowy charakter.

Ostatnie debiuty

Marvipol (MVP0816)

Deweloper wrócił na Catalyst po półtorarocznej absencji, ale dziś jest już zupełnie inną firmą — hossa na rynku mieszkaniowym i luksusowych aut zrobiły swoje. Obligacje Marvipolu oprocentowane są na 3,6 pkt. proc. ponad WIBOR6M, a nominał jednej obligacji ustalono na 10 tys. zł. Na rynku pierwotnym emisję objął jeden inwestor. Nominał i sposób dystrybucji papierów ograniczają zainteresowanie inwestorów detalicznych do zera. Przez dwa tygodnie właściciela nie zmieniła ani jedna obligacja.

Kancelaria Medius (KME0617)

To największa emisja windykatora wyspecjalizowanego w odzyskiwaniu wierzytelności firm pożyczkowych. W czerwcu Medius zebrał 3,5 mln zł. W ostatnich tygodniach obligacje KME wyraźnie podrożały, co jest zasługą dwóch kolejnych raportów kwartalnych, w których pojawiły się silnie rosnące przychody i zyski. Dlatego seria, która zadebiutowała 20 listopada, jest już na starcie wyceniana na 102,1 proc., co przy oprocentowaniu ustalonym na 8 proc. daje 6,5 proc. rentowności.

Na mocne nerwy

Polbrand (PBD0116)

Obligacje importera węgla z Rosji i Kazachstanu wygasają 4 stycznia, a przy oprocentowaniu ustalonym na 11 proc. na Catalyst można je kupić za 96,9 proc., co daje 39,5 proc. rentowności brutto. Lub licząc inaczej — ponad 3,5 proc. zysku za miesięczną inwestycję. Papiery warte są 12,6 mln zł, a Polbrand na koniec czerwca (raportuje dwa razy w roku) miał 4,6 mln zł w gotówce i 34,2 mln zł w zapasach. Na uplasowanie emisji refinansującej Polbrand raczej nie może liczyć, pozostaje więc sprzedaż zapasów oraz faktur firmom faktoringowym.

Rank Progress (RNK0616)

Papiery warte 131 mln zł zapadają za pół roku, a na Catalyst wyceniane są na 75 proc. nominału, co oznacza 54 proc. rentowności brutto. Haczyk? Na koniec września Rank Progress miał 7,5 mln zł w gotówce, z czego większość o ograniczonej możliwości dysponowania. Aby spłacić obligacje, deweloper musi sprzedać aktywa (prowadzi rozmowy dotyczące sprzedaży galerii) lub szukać refinansowania (chce wypuścić obligacje zerokuponowe).