Szklany ekran wygrywa z telefonem

Telewizja płatna jest już warta więcej niż telefonia stacjonarna. W tym roku też będzie rosła — przewiduje Audytel.

Zaskoczenie. Telewizja płatna — mimo problemów — przeskoczyła w ubiegłym roku pod względem wartości przychodów telefonię stacjonarną — wynika z danych firmy doradczej Audytel.

Źródło: Istockphoto
Źródło: Istockphoto
None
None

— Darmowa usługa naziemnej telewizji cyfrowej wyssała klientów usług płatnej telewizji — głównie operatorom platform satelitarnych i siecikablowych. Nie pomogło nawet EURO 2012. Wartość rynku uratował wzrost przychodów na klienta (ARPU) spowodowany sprzedażą droższych i coraz bardziej rozbudowanych pakietów tematycznych oraz usług dodanych. W tym roku wartość rynku płatnej telewizji będzie rosła głównie dzięki zwyżce ARPU o ok. 2 proc. — mówi Grzegorz Bernatek, szef działu analiz Audytela.

Jak reprezentacja

Telefonia stacjonarna stanowiła 8,5 proc. rynku TMT (telewizja, telekomunikacja i IT) na koniec ubiegłego roku, podobniejak płatna TV, która przewyższyła kurczący się segment o 20 mln zł. Klienci systematycznie rezygnują z telefonów stacjonarnych, głównie na rzecz komórek. Wartość rynku TMT po 1,5-procentowym wzroście osiągnęła w ubiegłym roku 47,57 mld zł. To dużo mniej, niż pierwotnie przewidywał Audytel, który przeszacował efekty EURO 2012.

— Rynek telekomunikacyjny zachował się jak polska reprezentacja — kwituje Grzegorz Bernatek. Segmenty transmisji danych, dostępu do internetu i telefonii komórkowej nieznaczniewzrosły, ale w 2013 r. nie będzie już tak różowo. Cały rynek TMT spadnie o 3,2 proc.

Ciężkie czasy

Rosnąć będą wpływy z płatnej TV i internetu, zarówno stacjonarnego, jak i mobilnego. Tradycyjnie spadać będą wpływy z segmentu stacjonarnego. Ale rynek będą ciągnąć w dół spadki segmentu telefonii komórkowej, który przez lata był lokomotywą biznesu telco. Główną przyczyną jest spadek stawek międzyoperatorskich. Nie pomaga też kryzys, które sprawia, że klienci trzy razy oglądają każdy grosz, zanim zdecydują się na wydatki.

Operatorzy mówią o spadku przychodów rzędu 5-10 proc. w tym roku.

— Branżę komórkową czekają 2-3 trudne lata. Ceny spadają, szybki internet LTE nie sprzedaje się rewelacyjnie, nowe usługi — takie jak MyWallet — również. Smartfony i transmisja danych będą pomagały operatorom powstrzymać spadek wpływów na klienta, ale nie zasypią dziury w przychodach.

Telekomy będą się ratować oferowaniem klientom biznesowym coraz większej liczby usług teleinformatycznych, np. w chmurze — mówi Grzegorz Bernatek.

Liczba klientów mobilnego internetu w ciągu najbliższych sześciu lat prawie się podwoi — z 5,15 mln na koniec ubiegłego roku do 9,15 mln na koniec 2018 r. — prognozuje Audytel.

— Operatorzy, żeby nie stracić klientów, będą w nich więcej inwestować — głównie przez sprzedaż urządzeń typu tablet lub smartfon. Kluczowa będzie sprzedaż kolejnych usług, np. płatnej telewizji, pakietów bezpieczeństwa czy wideo na żądanie — przewiduje Grzegorz Bernatek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane