Szkoda skreślać kryptozłotego

opublikowano: 18-01-2018, 22:00

Postępu można się bać, ale nie można zatrzymać. Mimo to Polski Akcelerator Technologii Blockchain stracił patronat

Środowisko prawników i naukowców jest skonsternowane — wszystkich zaskoczyła nagła reakcja Ministerstwa Cyfryzacji, które cofnęło patronat nad Polskim Akceleratorem Technologii Blockchain i Centrum Technologii Blockchain Uczelni Łazarskiego, które jest jednym z zaledwie dwóch takich ośrodków w Europie, po tym jak „Puls Biznesu” szeroko opisał na swoich łamach jeden z jego projektów — Digital PLN. Najbardziej zaskoczony był prof. Krzysztof Piech, szef Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain, który o decyzji resortu dowiedział się z mediów. W oświadczeniu, które przesłał w środę wieczorem do redakcji, pisze, że wbrew komunikatowi ministerstwa istotą projektu dPLN jest brak wpływu na podaż pieniądza w Polsce. Jego zdaniem, komunikat świadczy o braku zrozumienia projektu przez resort. Profesor wyjaśnia, że koncepcja dPLN nie jest objęta regulacjami dotyczącymi instrumentów płatniczych — kwestia ta nie należy więc do kompetencji NBP i KNF.

— Z pokorą przyjmuję wszelkie merytoryczne argumenty regulatorów — 
      mówi Krzysztof Piech.
Zobacz więcej

— Z pokorą przyjmuję wszelkie merytoryczne argumenty regulatorów — mówi Krzysztof Piech. Fot. Szymon Łaszewski

— Mimo to z pokorą przyjmuję wszelkie merytoryczne argumenty regulatorów — mówi Krzysztof Piech. Jego zespół pracuje nad blockchainowymi rozwiązaniami, które mogą usprawnić funkcjonowanie instytucji publicznych, np. zabezpieczanie dyplomów uczelni wyższych przed możliwością sfałszowania. Jednym z wielu projektów tego typu projektów był właśnie dPLN.

— Chcemy wykorzystać najnowsze rozwiązania kryptograficzne dla zwiększenia wygody społeczeństwa i poprawienia innowacyjności polskiego systemu bankowego — wyjaśnia profesor.

Nad projektem dPLN czuwa sztab prawników. Zaproponowany przez PATB pieniądz cyfrowy nie byłby klasyczną kryptowalutą, ponieważ został oczyszczony z ryzyka kursowego, czyli nie mógłby służyć do spekulacji. Natomiast dzięki transparentności transakcji wszelkie przestępstwa byłyby łatwe do śledzenia, nie byłoby zatem również ryzyka prania pieniędzy. Jak tłumaczy Krzysztof Piech, pierwowzór dPLN, czyli Token PLN, był zgłoszony jako jeden z projektów prowadzonych w ramach resortowego programu „Od papierowej do cyfrowej Polski”. Anna Streżyńska, ówczesna minister cyfryzacji, nie zdecydowała się jednak go poprzeć — mimo zgodności z celami zwiększania obrotu bezgotówkowego i poprawiania innowacyjności polskiej gospodarki — nie chcąc wchodzić w kompetencje Narodowego Banku Polskiego.

— Szanujemy to i z tego względu dPLN jest projektem pobocznym, realizowanym z własnych pieniędzy spółki Blockchain Technologies prowadzącej akcelerator. Powstaje jako koncepcja eksperymentalna, badawczo-rozwojowa — dodaje Krzysztof Piech. Z akceleratorem współpracuje kilkadziesiąt osób przy kilkunastu projektach — zdecydowana większość z nich społecznie lub za wynagrodzeniem z funduszy zewnętrznych.

OKIEM EKSPERTÓW

Zaskakująca decyzja

ARTUR GRANICKI, partner zarządzający kancelarii Snażyk Granicki

Wycofanie patronatu Ministerstwa Cyfryzacji nad pracującym nad dPLN Polskim Akceleratorem Technologii Blockchain oraz krytyczne stanowisko NBP należy przyjąć ze zdziwieniem. Waluty wirtualne stają się powszechnym narzędziem rozliczeń na całym świecie, a tylko w 2018 r. planowane jest wprowadzenie co najmniej kilku narodowych kryptowalut. Nie chodzi o zastąpienie waluty tradycyjnej, lecz raczej uproszczenie sposobu rozliczeń oraz obniżenie ich kosztów. Powołanie się przez bank centralny na art. 31 i 32 ustawy o NBP, stanowiący, że znakami pieniężnymi RP są banknoty i monety, świadczy o niezrozumieniu istoty kryptowalut. Bezsprzeczne w doktrynie wydaje się, że kryptowaluty nie są środkami pieniężnymi ani prawnym środkiem płatniczym. Nie spełniają też kryteriów pieniądza elektronicznego ani nie są walutami obcymi. Nawet jeżeli pojawiłaby się w przyszłości koncepcja zastąpienia walut tradycyjnych, to jest to przyszłość bardzo odległa. Prace laboratoryjne nad dPLN będą trwały jeszcze długo. Powodem są nowe przepisy AML i wynikające z nich niezwykle trudne technicznie dostosowanie podmiotów dokonujących lub pośredniczących w wymianie kryptowalut do definicji instytucji obowiązanej. Kryptowaluty są tematem nowym i trudnym, o czym świadczy fakt, że sama ich klasyfikacja jako praw majątkowych nadal bywa kwestionowana. Jeżeli jednak zależy nam na technologicznym rozwoju Polski, nie możemy zamykać się przed nowymi wyzwaniami, nawet jeśli nie do końca je rozumiemy.

Zły czas dla kryptozłotego

PROF. ANETA HRYCKIEWICZ, ekspert w zakresie finansów i bankowości, wykładowca w Akademii Leona Koźmińskiego

Wprowadzenie krajowych kryptowalut ma sens — zarówno z perspektywy prowadzenia polityki monetarnej, jak też efektywności systemu finansowego, np. obniżenia kosztów transakcyjnych, co może zwiększyć dostęp do usług finansowych, a tym samym pozytywnie wpłynąć na wzrost gospodarczy. Wprowadzenie kryptowaluty narodowej jest również odpowiedzią na bieżący trend na świecie — pojawienie się ich w większości krajów jest kwestią czasu. dPLN może poprawić konkurencyjność kraju i wpłynąć na jego wizerunek jako technologicznie rozwiniętego. Przy obecnych regulacjach AML, braku kontroli transakcyjnej i chaosie nadzorczym w krajach UE wprowadzenie krajowych kryptowalut byłoby przedwczesne. Obecna sytuacja stwarza duże możliwości spekulacji na rynku kryptowalut, co wiąże się z dużym ryzykiem i może negatywnie wpłynąć na rating kraju. Poza tym nie ma obecnie regulacji umożliwiających obrót tą walutą. Instytucje nadzorcze, KNF i NBP, jasno wyraziły niechętny stosunek do rynku kryptowalut. Dlatego, choć uważam, że w przyszłości wprowadzenie kryptowaluty może przynieść krajowi wiele korzyści, obecna sytuacja temu nie sprzyja — do wprowadzenia dPLN daleka droga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Szkoda skreślać kryptozłotego