Szkoły czekają na werdykt

Alina Treptow
opublikowano: 31-08-2010, 13:10

Kryzys okazał się dla szkół językowych bezwzględny. Na domiar złego nad branżą zbierają się czarne chmury. Podatkowe.

Kursy językowe podrożeją, jeśli zostanie wprowadzony na nie 23-procentowy VAT. Organizatorzy przygotowują plan B.

Wydawało się, że czarny scenariusz związany z wprowadzeniem podatku VAT na kursy językowe się nie sprawdzi, a kryzys został zażegnany. Poprawka o zwolnieniu szkół językowych z 22 proc. VAT została przyjęta jednogłośnie przez posłów w pierwszym czytaniu ustawy. Radość nie trwała jednak długo. Świętowanie przerwała opinia Ministerstwa Spraw Zagranicznych w sprawie zgodności tego przepisu z prawem unijnym. W piśmie MSZ można przeczytać, że takie zwolnienie może być przyznane wyłącznie instytucjom, które mają status podmiotów prawa publicznego lub instytucji działających w dziedzinie edukacji i uznanych za takie przez państwo członkowskie UE. Czyli oznacza to konieczność uzyskania jakiejś formy akredytacji. Jednocześnie powinny być wskazane podmioty, które są uprawnione do zwolnienia z podatku.

Co dalej

Okres urlopowy zatrzymał pracę posłów w tej sprawie. Ale 21 września odbędzie się drugie czytanie projektu ustawy. Wtedy będzie można zgłaszać ewentualne poprawki.

— Trzeba będzie popracować nad takim rozwiązaniem, które umożliwi zwolnienie szkół językowych z podatku VAT. Nauka języków obcych to dla Polski zbyt ważna sprawa. Nałożenie podatku przyczyniłoby się do powstania nierówności między szkołami, ponieważ największe z nich miałyby większą szansę uzyskania akredytacji i tym samym byłyby zwolnione z VAT — mówi poseł Paweł Arndt, przewodniczący Komisji Finansów Publicznych.

Według Jacka Członkowskiego, prezesa PASE — organizacji zrzeszającej szkoły językowe, może to doprowadzić również do zwiększenia szarej strefy w postaci korepetycji.

— Część szkół już przygotowała się do akredytacji, a kolejna część myśli o "pączkowaniu", czyli o podziale na klika mniejszych podmiotów, które nie przekroczą progu podatkowego 100 tysięcy złotych w 2010 roku, a od 2011 roku 150 tysięcy złotych. Pozostali mają nadzieję, że podatek jednak nie będzie ich zmartwieniem — mówi prezes Członkowski.

Po kryzysie

Jeśli jednak sprawdzi się czarny scenariusz, to dla szkół językowych może to oznaczać kolejny odpływ klientów. Ile już straciły?

— Kiedy w 2009 roku kryzys dotarł do Europy, rynek szkoleń odczuł go jako pierwszy. W szkoleniach dla firm zanotowaliśmy spadki rzędu 30-40 proc. Wynikało to nie tyle z samego kryzysu w przedsiębiorstwach i związanych z tym cięć, ile z tego, że ze szkoleń najłatwiej zrezygnować w ramach przygotowań do kryzysu. Natomiast rynek szkoleń otwartych odczuł dekoniunkturę dopiero jesienią zeszłego roku. Spadki były jednak równie wysokie, średnio o 30 procent — informuje Jacek Członkowski.

Dodaje, że od tego czasu nie nastąpił wyraźny wzrost, ale nie ma także dalszego spadku. Mimo że obawiano się, iż wiele osób zdecyduje się na tańsze szkoły, nic takiego nie nastąpiło, a kryzys był dla wszystkich szkół równie bezlitosny. Chociaż wiele szkół skarży się, że głównym kryterium przy wyborze dostawcy kursów językowych stała się właśnie cena.

— Odzwierciedleniem tego jest przyznawanie zamówienia szkole, która podczas aukcji internetowej wylicytuje najniższą cenę. Warunki wyjściowe są oczywiście nadal bardzo wysokie — czasami wręcz niemożliwe do spełnienia za tak niską cenę. Firmy w walce o klienta muszą nie tylko obniżać własną marżę, co samo w sobie jest korzystne dla klienta, ale także drastycznie ciąć koszty, szukając oszczędności, co jednak w mniejszym lub większym stopniu odbija się na jakości. Nie można płacić mało i dostać dużo. Nie ma cudów. W gospodarce rynkowej dostaje się tylko to, za co się zapłaci — tłumaczy Grażyna Słowikowska, prezes Berlitz Poland.

Kolejną bolączką branży jest… demografia. Klientów szkół językowych będzie ubywało, bo po prostu kolejne roczniki Polaków są coraz mniej liczne.

Z drugiej strony, szkoły zauważają pewne ożywienie. Coraz więcej firm składa zapytania ofertowe. I tak motorem rynku szkoleń są dotacje unijne, które mogą otrzymać zarówno szkoły, jak i przedsiębiorcy.

Branża z niepokojem czeka więc na decyzję o wprowadzeniu podatku VAT. Może się to bowiem okazać kolejnym ciosem zadanym branży. Dla niektórych szkół może się to okazać ciosem zabójczym.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane