Szlak do Japonii przetarty

Wiktor Szczepaniak
04-06-2004, 00:00

Animex i Indykpol zdobyły pierwsze od wielu lat kontrakty na eksport drobiu do Japonii. Pomogła im... ptasia grypa.

Wprowadzenie przez Rosję ograniczeń w imporcie mięsa z krajów UE może skłonić polskich eksporterów do poszukiwania nowych rynków. Należący do amerykańskiego koncernu Smithfield Foods Animex oraz giełdowy Indykpol z powodzeniem rozwijają sprzedaż na Dalekim Wschodzie. Czy inne polskie firmy pójdą ich śladem?

Skrzydełka i nóżki

— Udało się nam zdobyć duży kontrakt na dostawę mrożonych skrzydełek i nóżek drobiowych do Japonii — mówi Morten Jensen, prezes Animexu.

Podobny kontrakt zdobył Indykpol. Jak informuje Janusz Chowaniec, dyrektor ds. eksportu, pierwsze kontenery z towarem są już w drodze. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że na japońskim rynku przez długi czas nie było miejsca dla polskiego mięsa. Według szefa Animexu, sytuacja zmieniła się za sprawą epidemii ptasiej grypy w Azji i wykrycia choroby BSE w Stanach Zjednoczonych.

— To otworzyło szansę dla producentów mięsa z innych krajów, w tym z Polski — dodaje Morten Jensen.

Na rynku japońskim wzrasta spożycie mięsa wieprzowego oraz jego ceny, co czyni go niezwykle atrakcyjnym rynkiem zbytu.

— Spoglądamy na rynek japoński. Problem jednak w tym, że służby weterynaryjne Polski i Japonii nie porozumiały się jeszcze w sprawie wzajemnego uznawania certyfikatów eksportowych na mięso czerwone — mówi Jerzy Majchrzak, dyrektor biura zarządu Sokołowa.

Spółka eksportuje też niewielkie ilości wieprzowiny do Korei.

Chińska szansa

Animex od kilku lat rozwija też sprzedaż mięsa i jego przetworów do Korei oraz Chin. Tylko w ubiegłym roku zwiększył sprzedaż na tych rynkach o blisko 200 proc.

— To dopiero początek — obiecuje Morten Jensen.

Liczy, że w podboju rynków azjatyckich pomoże mu działający na globalnym rynku od lat macierzysty koncern Smithfield. Indykpol także z powodzeniem od kilku lat eksportuje wyroby do różnych krajów Azji. Amatorów znajdują tam m.in. egzotyczne w naszej części świata języki drobiowe, gęsie głowy czy indycze jądra.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Szlak do Japonii przetarty