
Z jednej strony istnieją poważne obawy związane z przebiegiem fali pandemii wywołanej nowoodkrytym wariantem Omikron koronawirusa, grożącą zduszeniem odżywającego zapotrzebowania na ropę, z drugiej zaś, istnieje ryzyko, że kartel OPEC wraz ze swoimi sojusznikami w reakcji na spadek notowań może zrewidować dotychczasowe umowy wydobywcze i w razie konieczności ponownie przykręcić kurek.
Na zamknieciu piątkowej sesji na rynku NYMEX, styczniowe kontrakty na ropę amerykańskiej odmiany WTI taniały o 0,4 proc., zniżkując o 24 centy i schodząc do poziomu 66,26 USD za baryłkę, choć w ciągu dnia ropa drożała dochodząc do pułapu 69,22 USD/b. W skali tygodnia surowiec potaniał o 2,8 proc.