Ostatnie sesja przed rozpoczęciem sezonu wyników kwartalnych pokazała, że amerykańscy inwestorzy wierzą iż nie przyniosą one rozczarowania. Wzrostom cen akcji sprzyjała także wiadomość o wzroście zapasów hurtowych i sygnały iż Unia Europejska szykuje konkretną pomoc dla Grecji. Największym popytem cieszyły się akcje spółek z sektora energii. W piątce najmocniej drożejących spółek sektora znalazły się ConocoPhillips i Chevron. Ten ostatni poinformował w piątek, że w pierwszym kwartale jego rafinerie zaczęły znów przynosić zyski. Chevron był najmocniej drożejącym blue chipem ze średniej Dow Jones. Najmocniej taniejącym była Alcoa, która w poniedziałek opublikuje wyniki po ostatnich trzech miesiącach, dając tym samym sygnał rozpoczęcia sezonu publikacji raportów kwartalnych spółek. W piątek JP Morgan obniżył rekomendację największego w USA producenta aluminium. Wcześniej w tym tygodniu zrobił to samo Deutsche Bank tłumacząc to oczekiwanymi słabymi wynikami spółki w pierwszym kwartale. W skali tygodnia najmocniej zdrożały akcje spółek z segmentu consumer discretionary. Liderem był Eastman Kodak, którego akcje zdrożały przez tydzień o ponad 30 proc. Jak napisał pewien analityk, nie wiadomo, dlaczego spółka tak drożeje, poza tym, że ktoś kupuje.
Szósty wzrostowy tydzień
Dow Jones kończył sesję 0,6 proc. wzrostem. Choć osiągnął w jej trakcie 11.000 pkt, na zamknięciu zatrzymał się 3 pkt. poniżej tej bariery i ustanowił nowe tegoroczne maksimum. S&P500 zyskał prawie 0,7 proc. i także osiągnął największą wartość w tym roku. Nasdaq wzrósł o 0,7 proc. Indeks czterokrotnie w minionym tygodniu osiągał największą wartość w tym roku. W skali tygodnia Nasdaq zyskał 2,1 proc., a S&P500 i Dow Jones po 0,6 proc. Wszystkie trzy indeksy zaliczyły już szósty wzrostowy tydzień. Ostatni raz tak długa seria wzrostów tygodniowych zdarzyła się w marcu ubiegłego roku, kiedy amerykańskie rynki rozpoczynały okres największego wzrostu od kilkudziesięciu lat.