Szukaj auta w polu

Tomasz Górski
opublikowano: 2005-04-20 00:00

Ubezpieczając auto warto wziąć pod uwagę sposób i termin otrzymania odszkodowania z tytułu kradzieży.

W grudniu 1999 r. panu M. ukradziono kilkuletniego Mercedesa wartości około 75 tys. zł. Powiadomił policję, Powszechny Zakład Ubezpieczeń (PZU) i czekał. Minęły 3 miesiące i postępowanie w sprawie kradzieży umorzono. Był więc pewien, że wypłata odszkodowania nastąpi niezwłocznie. Jednak zamiast odszkodowania otrzymał pismo z PZU, iż auto odnalazło się w Moskwie i akta sprawy przekazane zostają do archiwum. Poinformowano go także, że samochód ma odzyskać sam. Pan M. skierował pozew do sądu. W lutym 2005 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok, korzystny dla powoda. PZU zapowiedziało apelacje, co oznacza, że wypłata odszkodowania się przedłuży.

Krzywdząca odmowa

Taka odmowa wypłat odszkodowania za pojazdy ukradzione, a następnie odnalezione na terenie Federacji Rosyjskiej jest wysoce krzywdząca dla właścicieli pojazdów. Zgodnie bowiem z rozporządzeniem Narodowego Centralnego Biura Interpolu, Interpol w Rosji przygotowuje i kieruje do kraju wszczynającego poszukiwania powiadomienie o ujawnieniu skradzionego pojazdu z prośbą o to, żeby w ciągu 2 miesięcy potwierdzić fakt jego poszukiwania i podać dane właściciela. Jeśli w ciągu sześciu miesięcy z NCB Interpolu w kraju, z inicjatywy którego zostały wszczęte poszukiwania, nie wpłynie informacja, że prawowity właściciel pojazdu przedsięwziął kroki w celu inicjowania procesu zwrotu skradzionego pojazdu, to pojazd ten zostanie wykreślony z centralnej ewidencji pojazdów poszukiwanych w Rosji.

I tak się w tej sprawie stało. Nikt z podmiotów uprawnionych (PZU, prokuratura) nie wskazał właściciela pojazdu. On sam zaś nie dysponował danymi do podjęcia takich starań. W tym czasie, kiedy pan M. korespondował z PZU, pisał wezwania, wyjaśnienia i ponaglenia, rosyjski nabywca pojazdu przeprowadził sprawę z powództwa cywilnego przed sądem cywilnym w Moskwie i nabył prawo własności samochodu.

Jedynie sąd

Ubezpieczający pojazd w Polsce ma ograniczone możliwości egzekwowania swoich praw. Nie może sam występować przed sądami i prokuraturą Federacji Rosyjskiej. Jest zależny od zakładu ubezpieczeń i przy jego niechęci do wypłat pozostaje jedynie droga sądowa, często długa i kosztowna. Jedyną osłodą mogą być odsetki w przypadku wygrania sprawy.

Tomasz Górski adwokat z Kancelarii Prawnej Drozd Górski Jawdosiuk

Możesz zainteresować się również: