Szukają pracy

Albert Stawiszyński
opublikowano: 2004-05-05 00:00

Deklaracja Intrastat, obrót ze Wschodem, a może akcyza? Agenci celni po 1 maja szukają szans na przetrwanie.

1 maja to dla Gabryeli Galicy, właścicielki agencji celnej AC Abakus z Rzepina (woj. lubuskie) coś więcej niż wejście Polski do UE. Skończyła się pewna epoka. Dla ogromnej liczby polskich firm granica celna z Unią Europejską po prostu zniknęła. 80 proc. naszego handlu zagranicznego zostało uwolnione od uciążliwych barier.

— Dla agencji celnych, w szczególności na zachodzie Polski, nadszedł dosyć trudny okres. Obsługiwały one obrót z tymi krajami, teraz muszą zakończyć działalność lub zająć się czymś innym. W mojej agencji do końca kwietnia było zatrudnionych 14 osób. Nie wiem, czy uda się to utrzymać — martwi się Gabryela Galica.

Dodaje, że jej firma nadal będzie działać, licząc na zatrzymanie dotychczasowych klientów.

— Możemy świadczyć usługi polegające np. na pomocy przy wypełnianiu wniosków do Intrastatu — dodaje Gabryela Galica.

Wiele agencji nie zdecydowało jeszcze, czym się zajmie — czekają na rozwój wydarzeń. Niektóre natomiast są w stosunkowo dobrej sytuacji.

— Zasadniczo obsługujemy firmy dokonujące obrotu towarowego z krajami spoza Unii Europejskiej, dlatego zniesienie granic celnych z krajami wspólnoty nie przyniesie nam takich zmian jak innym agencjom. Mając jednak na uwadze fakt, że od 1 maja polscy przedsiębiorcy podlegają regulacjom unijnym, a handel z krajami trzecimi nie jest wolny, jest miejsce dla specjalistów w tej materii. Księgowi czy biura rachunkowe nie poradzą sobie, jak sądzę, samodzielnie. Dobrym początkiem będzie na pewno obsługa firm w zakresie Intrastatu — mówi Marek Czarnasiak z Agencji celnej HMC z Wrocławia.

Nie wszystko stracone

Oczywiście nadejście 1 maja nie było dla branży niespodzianką.

— Liczyliśmy się z tym, że wiele osób pracujących w agencjach będzie musiało odejść. Jednym z kroków mających utrzymać zatrudnienie była zmiana we wrześniu 2003 r. przepisów ograniczających zakres prowadzenia działalności gospodarczej przez agencje celne. Teraz mogą one np. prowadzić hotele. Niektóre agencje już podjęły dodatkową działalność. Oczywiście nadal agencje celne pozostaną przy odprawach z krajami trzecimi, np. dla towarów przywożonych z Chin. Jest szansa, że odprawy będą się odbywały m.in. w naszych portach morskich, które są dobrze przygotowane i konkurencyjne wobec zachodnich. Mam nadzieję, że przejmiemy część odpraw z Rosji, Ukrainy i Białorusi do krajów UE — mówi Jan Brodziński, prezes Polskiej Izby Cła, Logistyki i Spedycji.

Ważna akcyza

Szansą dla agentów może okazać się prowadzenie spraw związanych z podatkiem akcyzowym.

— To dodatkowa możliwość. Agenci będą mogli prowadzić dokumentację związaną z akcyzą np. przy imporcie samochodów z kraju UE do Polski czy też pomiędzy składami podatkowymi. Szkoda, że zdobycie tego uprawnienia zostało uzależnione od zdania egzaminu państwowego. To oznacza dodatkowy czas i pieniądze. Przecież osoba, która ma uprawnienia doradcy podatkowego, w związku ze zmianą przepisów o VAT i akcyzie nie będzie zdawać jeszcze raz egzaminu. Niestety, agentom celnym obowiązek taki został wpisany do ustawy — wskazuje Jan Brodziński.

Dodaje, że pytania będą jawne, a to ułatwi przygotowanie się do egzaminu.