Personalizowany dla Max Zuckerberg Miś Whisbear aplikacją „Spokojny sen... Lubię to!” i symbolem „lajka” został wysłany już 2 tygodnie temu na adres zarządu Facebook Inc. w Menlo Park, USA. Twórczynie wykazały się wyczuciem czasu, bo narodziny córki Mark Zuckerberg zaanonsował dopiero wczoraj.
— Idea białego szumu i szumiące uspokajacze są w USA znane od lat, domyślamy się więc, że twórca Facebooka już o nich słyszał. Liczymy jednak na przykucie jego uwagi faktem, że nasz produkt nie powstaje w Chinach, lecz w Polsce — mówi Zuzanna Sielicka-Kalczyńska, współwłaścicielka warszawskiego start-upu stojącego za marką Whisbear.
To kolejny tego typu pomysł marketingowy start-upu. Pół roku wcześniej marka podobnie promowała się u brytyjskiej rodziny królewskiej, posyłającksiężnej Kate i księciu Williamowi misia dla ich córeczki Charlotte.
Akcja miała wspomóc wizerunkowo wejście Polek na rynek brytyjski. Podobnie jest i tym razem, bowiem twórczynie misiów już mają dystrybutorów zainteresowanych sprzedażą polskich uspokajaczy w USA oraz są w trakcie uzyskiwania atestów obowiązujących na terenie Stanów.
— Na rynku amerykańskim powinniśmy się pojawić już w pierwszym kwartale 2016 r. — mówi Zuzanna Sielicka-Kalczyńska.