Im więcej rozwiązań zostanie połączonych, tym większa efektywność pracy i przewaga konkurencyjna.
— W ciągu ostatnich kilkunastu lat działalność firm przeniosła się praktycznie w całości do świata cyfrowego. Pierwszym znaczącym krokiem na tej drodze było pojawienie się komputerów jako podstawowego narzędzia pracy. Internet i rozwój oprogramowania biznesowego w rewolucyjny sposób ułatwiły i przyspieszyły proces komunikacji, podejmowania decyzji czy obsługi klienta. Przedsiębiorstwa wykorzystały nowe możliwości do skrócenia czasu potrzebnego na opracowanie i wdrożenie produktów lub usług — opowiada Piotr Osiadacz, kierownik grupy produktów i analiz z Crowley Data Poland.
Dla firm liczy się jednak nie tylko korzystanie z wielu rozwiązań, ale i ich pełna integracja.
Łączenie rozwiązań
Im więcej rozwiązań zostanie ze sobą połączonych, tym szybciej można uzyskać zwrot kosztów, zwiększyć efektywność i uzyskać przewagę konkurencyjną. Zintegrowane narzędzia pozwalają uzyskać więcej informacji o kliencie, stworzyć odpowiednie analizy, które są przydatne w prowadzeniu działalności. A poza tym pracownicy, dzięki integracji teleinformatycznej, mogą mieć dostęp do danych firmy nawet będąc poza jej siedzibą. A to zwiększa wydajność ich pracy.
— Budowanie przewagi konkurencyjnej firmy nie odbywa się już tylko dzięki dostępowi do nowoczesnych technologii. Teraz przedsiębiorstwa oczekują usług konwergentnych oraz rozwiązań zintegrowanych, które usprawniają proces zarządzania teleinformatycznego, dają lepsze wyniki i większe oszczędności — tłumaczy Damian Biedulski, zastępca dyrektora pionu klientów biznesowych Telekomunikacji Polskiej.
Szerokopasmowa komunikacja
— Ponadto, szybka ewolucja usług opartych na technologii MPLS, rozwój mobilnych i radiowych technologii dostępowych, jak: GPRS, UMTS, WiMAX, wzrost znaczenia transmisji multimedialnej w sieciach IP czy prawdziwa ekspansja IP VPN są wynikiem rosnącej roli teleinformatyki w funkcjonowaniu polskiej gospodarki i administracji publicznej — dodaje Damian Biedulski.
Znając możliwości technologii cyfrowej przedsiębiorcy coraz częściej szukają ofert szytych na miarę. W połączeniu z outsourcingiem, mogą dzięki nim skupić się na prowadzeniu biznesu, a nie samemu rozwiązywać problemy natury informatycznej.
Integracja usług nie występuje tylko i wyłącznie w telekomunikacji stacjonarnej. W tej chwili jesteśmy świadkami postępującej integracji urządzeń mobilnych i wymiany informacji w dowolnym miejscu, w którym się obecnie znajdujemy.
W dodatku mobilna
— Dochodzimy do chwili, kiedy to dotychczasowe narzędzia, jak komputer a wraz z nim internet oraz telefon komórkowy, zaczynają się łączyć w jedno urządzenie. Na razie nie powstał jeden oficjalny standard, a więc — zależnie od protoplasty mamy smartphone — czyli połączenie telefonu komórkowego z komputerem, albo palmtopy — czyli komputer przenośny pełniący przy okazji rolę telefonu i przewodnika dzięki modułowi GPS.
W jednym i w drugim rozwiązaniu są plusy i minusy, ale oba łączy jedno — bardzo słabe możliwości komunikacji i wymiany danych przez internet. Wada ta wynika z ograniczeń samego internetu, który nie doczekał się jeszcze odpowiedniej technologii pozwalającej mu, tak jak kiedyś telefonom, uwolnić się od biura — tłumaczy dalej Piotr Osiadacz.
Następny etap
Przyszłość jednak zapewne da nam możliwość pełnego korzystania z dowolnych rozwiązań poza biurem. Z jednej strony może to być znacznym udogodnieniem, które pozwoli zwiększyć efektywność pracy, a co za tym idzie — zaoszczędzić mnóstwo czasu i jednocześnie zwiększyć dochód firmy. Z drugiej strony, ktoś może się burzyć, że w ten sposób ogranicza się swobodę ruchów, bowiem za kilka lat może nie mieć czasu dla siebie, czy w ogóle wolnej chwili.
— Dopiero trzeci krok, który będzie miał miejsce w ciągu najbliższych 3-4 lat, pozwoli przenieść praktycznie całą działalność firmy w świat cyfrowy. Będzie nim bez wątpienia pojawienie się bezprzewodowego dostępu do internetu, wszędzie gdzie będzie się znajdował pracownik — kończy Piotr Osiadacz.
ERP dla średnich firm
Osoby zatrudnione w małych i średnich przedsiębiorstwach bardzo często odpowiadają za kilka, a nawet kilkanaście obszarów funkcjonalnych. Nie mają rozbudowanych działów prawnych, rachunkowości, finansowych, HR, które mogą samodzielnie monitorować otoczenie prawne. Potrzebują więc partnera informatycznego, który dostarczy im odpowiedniej wiedzy w odpowiednim momencie przez swoje oprogramowanie i usługi. Obecnie to zadanie aktualizacji oprogramowania. Rola dostawcy nie sprowadza się tylko do dostarczenia nowej wersji oprogramowania, ale również do poinformowania klienta o zakresie zmian w otoczeniu prawnym i sposobie jego obsługi w oprogramowaniu. Małe firmy nie mają rozbudowanych działów informatyki, dlatego też bardzo istotny jest sposób dostarczania i uruchamiania wszelkich aktualizacji. Musi to być czynione w sposób przyjazny dla użytkownika.
Kolejnym zadaniem systemów ERP dla mniejszych firm jest umożliwienie im uczestniczenia w globalizacji rynku, bycia podmiotem w zintegrowanych łańcuchach dostarczania wartości klientowi. Średnie firmy najczęściej zapewniają obsługę pewnego wycinka całościowej oferty dla klienta. Oprogramowanie, którego używają, musi więc być otwarte na integrację z oprogramowaniem używanym przez inne podmioty (dostawców, odbiorców, współpracowników), z którymi kooperują, dostarczając swoje produkty lub usługi do klienta końcowego.
Inne wyzwanie, przed którym stoją dostawcy ERP dla mniejszych firm, to ogromna fleksyjność tych podmiotów. Małe firmy nie mogą korzystać z efektu skali i muszą wygrywać z dużymi graczami elastycznością w działaniu. To stawia podobne wymagania oprogramowaniu, jakiego używają. Musi im zapewnić szybkie, łatwe i tanie zmiany w obrębie zakresu funkcjonalnego, jaki już posiadają, oraz umożliwiać łatwą i szybką rozbudowę funkcjonalną. Małe i średnie przedsiębiorstwa rzadko decydują się na kompleksowe, złożone projekty wdrożeniowe od razu. Często kupują rozwiązania informatyczne uzupełniające aktualnie eksploatowane oprogramowanie, co powoduje, że przynajmniej czasowo eksploatują systemy od wielu dostawców. Nawet jeżeli zdecydują się na wybór jednego, to jego rozwiązanie musi być możliwe do implementacji etapowo, i to w kolejności zdefiniowanej przez klienta końcowego
Wojciech Dobrowolski, wiceprezes ds. rozwoju produktów Teta