Szybki dostęp jest kosztowny
Korporacyjne wykorzystanie technologii DSL to polska specyfika
TRZEBA CHĘCI: ADSL nie jest technologią tanią, jednak przy dobrych chęciach operatorów telekomunikacyjnych w Polsce miałby szanse na upowszechnienie. Koszt modemu dla jednego użytkownika wyniósłby około 1,6 tys. zł — szacuje Marek Kozicki, odpowiedzialny w firmie Alcatel Polska za rozwiązania internetowe.fot. GK
Dostawcy Internetu w Polsce wykorzystują równolegle kilka metod stałych podłączeń do Internetu. Najczęściej wybieraną metodą połączeń są jednak tradycyjne stałe łącza symetryczne. Sporo tańsze, choć i tak stosunkowo drogie, technologie typu DSL wykorzystuje się rzadziej ze względu na specyfikę zastosowań, do których je opracowano.
Szybka transmisja danych i szybki dostęp do Internetu jest poza zasięgiem większości polskich użytkowników sieci. Nadal powszechną formą łączenia się z Internetem jest dostęp komutowany, polegający na łączeniu się za pomocą sieci operatora telefonicznego przez modemy o prędkości transmisji rzędu 56 kb/s. Z takiego dostępu korzysta większość użytkowników indywidualnych oraz liczne podmioty gospodarcze. Zaoferowana przez TP SA usługa o nazwie Szybki Dostęp do Internetu to zaledwie początek. Technologia pozwalająca na transmisję z szybkością do 115 kb/s, którą stosuje TP SA do świadczenia tej usługi, zdaniem specjalistów trąci myszką. Dostawców dziwi fakt wybrania właśnie jej, a nie porównywalnych z nią cenowo, a nowocześniejszych technologii typu DSL (Digital Subscriber Line). Połączenia wykonane w tej technologii zapewniają prękość transmisji nawet do 8 Mb/s.
Szybko dla firm
Do użytkowników komercyjnych skierowana jest oferta providerów świadczących usługi stałego podłączenia, niosącego za sobą szybszy dostęp do sieci.
Dominują tutaj techniki kablowe, jednak w sytuacji, kiedy brakuje infrastruktury, korzysta się też z technologii bezprzewodowych, radiowych i satelitarnych. Są one jednak znacznie droższe.
— Skala wykorzystania łączy stałych jest proporcjonalna do potrzeb rynku. Są rejony w kraju, gdzie łączy stałych zestawiamy znacznie mniej niż gdzie indziej. Najwięcej firm mających świadomość korzyści płynących z szybkiego dostępu do Internetu jest w Warszawie. W innych regionach popyt na łącza stałe jest znacznie mniejszy — ocenia Robert Włodarczyk, dyrektor w firmie Multinet.
Kłopotliwa asymeria
Najczęściej stosowanymi przez dostawców Internetu metodami stałego podłączania klientów jest tradycyjne łącze symetryczne o maksymalnej przepustowości 2 Mb/s oraz konkurujące z nim połączenia wykonane w technologii DSL. Przewagą stałych łączy symetrycznych jest równomierne rozłożenie transmisji w kierunku „od” i „do” klienta, co ma niebagatelne znaczenie wtedy gdy u klienta znajduje się serwer, z którym łączą się inni internauci.
W przypadku DSL sprawa nieco się komplikuje. Zaletą są niewielkie wymagania infrastrukturalne, gdyż technologia ta została opracowana tak, aby zapewniać szybką transmisję danych przy wykorzystaniu pary zwykłych kabli telefonicznych i gwarantować szybki dostęp do Internetu użytkownikom indywidualnym. Rozwiązania wykonane w tej technologii zapewniają bowiem dobre parametry przepływności w kierunku do klienta, wynoszące nawet 8 Mb/s, jednak szczytem przepustowości w kierunku odwrotnym jest 640 kb/s.
— Nie dla każdego klienta rozwiązania DSL są dobre. Można je polecić firmom, w których głównie ściąga się dane z sieci. Asymetryczna technologia przesyłu danych utrudnia jej wykorzystanie w firmach, które udostępniają swoje zasoby w sieci — mówi Marek Kozicki, odpowiedzialny w firmie Alcatel Polska za rozwiązania internetowe.
Karol Wieczorek