Ministerstwo Finansów musi w tym roku wykupić obligacje zagraniczne za prawie 17 mld zł, obligacje wyemitowane w złotym za 84 mld zł oraz pokryć deficyt budżetowy i środków europejskich w wysokości 54 mld zł.
Analitycy uważają, że resort może wykorzystać rekordowo niskie rentowności polskich papierów wartościowych i podobnie jak w latach ubiegłych szybko zakończyć finansowanie potrzeb.
W realizacji tych planów pomagać będą dobre nastroje na rynku obligacji, wywołane oczekiwaniem na rozpoczęcie w marcu przez Europejski Bank Centralny luzowania ilościowego oraz „gołębimi” sygnałami, co do podwyżek stóp procentowych, jakie wysyła na razie rynkom finansowym Rezerwa Federalna.
Rentowności naszych obligacji 10-letnich już w ubiegłym tygodniu zanotowały historyczne minima i spadły poniżej 2 proc., a zdaniem ekspertów to jeszcze nie koniec ruchu w dół. © Ⓟ