Szykują się zmiany na podium

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2004-10-07 00:00

Na polskim rynku przesyłek ekspresowych zadomowiły się już chyba wszystkie tzw. ponadnarodowe koncerny i co większe poczty europejskie. Przedstawiciele silnej grupy poczty niemieckiej (DPWN) są na naszym podwórku reprezentowani przez zintegrowany DHL. Francuska La Poste obecna jest dzięki spółce Masterlink, a poczta holenderska — dzięki TNT. Jest też międzynarodowy integrator UPS.

Dotychczas brakowało, na dobrą sprawę — jedynie amerykańskiego FedExa. Brakowało, mimo że firma — o bardzo mocnej pozycji za oceanem — prowadziła operacje w Polsce. Jednak w porównaniu z jej osiągnięciami na świecie, obecność ta była raczej symboliczna.

Kogo musi się obawiać FedEx w Polsce, a kto FedExa — trudno powiedziać. Europejska pozycja DHL nie jest raczej zagrożona. A to z uwagi na brak ofert sprzedaży dużych spółek kurierskich o mocnej pozycji w Europie — tylko w ten sposób FedEx mógłby zagrozić dominującej pozycji DPWN w tej części świata.

Czy MS Stolica wystawia siebie na sprzedaż? Niewiadomo. Jest jednak szansa na zmiany w strukturze rynku w naszym kraju. FedEx podpisując ze Stolicą umowę o współpracy zyskał partnera o stosunkowo mocnej pozycji rynkowej, rozbudowanej infrastrukturze transportowej i informatycznej. Chociaż prezes Stolicy zapewnia, że na razie nie było rozmów o sprawach kapitałowych, to zważywszy na sformułowanie „na razie” można przypuszczać, że takie rozmowy nastąpią. Gdyby tak się stało, FedEx nie zdobyłby od razu pozycji lidera na polskim rynku przesyłek ekspresowych, ale z pewnością wywołałby poważne zmiany na podium.

Wydaje mi się jednak, że na razie obie strony umowy — FedEx i Stolica — skupiają się na działalności operacyjnej i zarabianiu pieniędzy. Poza tym „nowożeńcy” powinni się lepiej poznać.