Walka kandydatów, a przede wszystkim sztabów przed pierwszą turą wyborów prezydenckich wchodzi w decydującą fazę. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że podobnie jak w tygodniu poprzedzającym wybory parlamentarne, stroną zdecydowanie aktywniejszą i bardziej brutalną jest Prawo i Sprawiedliwość, które wytacza coraz cięższe armaty i rozpuszcza zagony kąsającej piechoty. Nie sposób orzec czy to falstart, bo przecież decydujące, dobijające natarcie powinno nastąpić tuż przed drugą turą, w której naprzeciwko siebie staną już tylko dwaj faworyci, czy też na finał szykowane są jeszcze cięższe walki — chociaż trudno to sobie wyobrazić. Tym bardziej w kontekście wspólnego tworzenia koalicji rządzącej.
Gry i zabawy koalicyjne przy (nie) tworzeniu rządu wszystkim już spowszedniały, więc faworyci do urzędu prezydenckiego sięgają do innych środków. Ot tak, zupełnie przypadkiem, prezydent Warszawy postanowił podzielić się z mieszkańcami stołecznego grodu strategią rozwoju m.st. Warszawy do 2020 roku. W 32-stronicowej broszurze, dołączonej do „Gazety Wyborczej”, aż roi się od celów strategicznych, celów operacyjnych, projektów, makiet, planów... Ach, gdyby tak naprawdę wyglądała stolica.
Sztabowcy Prawa i Sprawiedliwości sięgnęli również do filmografii. „Nasz Dziennik”, „w związku z licznymi prośbami Czytelników”, 4 października dołączył do nakładu film „Nocna zmiana” — kontrowersyjny obraz dokumentalny zrealizowany przez Jacka Kurskiego i Jacka Łęskiego, poświęcony kulisom odwołania rządu Jana Olszewskiego w czerwcu 1992 r. Komentarz nie pozostawia złudzeń: „jeżeli jeszcze się wahasz, komu zaufać w wyborach prezydenckich, koniecznie obejrzyj ten film. Sensacyjne zdjęcia z tajnych narad m.in. Tuska, Wałęsy i Mazowieckiego, które doprowadziły do upadku rządu Olszewskiego”. Film, w wielu kopiach, pojawił się również na ulicznych straganach.
Nie wiemy czy ktoś to „kupi”, ale jeżeli i Platforma Obywatelska pójdzie śladem dokonań filmowych konkurenta, to tylko patrzeć, jak wykupi najlepszy czas antenowy (wszak wiadomo, że dzieci nie chodzą spać tuż po dobranocce), by przypomnieć i tym najmłodszym, i tym nieco starszym ekranizację znanej powieści fantastycznej Kornela Makuszyńskiego „O dwóch takich, co ukradli księżyc”, ze słynną frazą Jacka i Placka: „my jesteśmy tacy dwaj, tacy dwaj na cały kraj”.