Tajemniczy Amic zastąpi Łukoila

Austriacka firma Amic Energy, która przejmuje stacje benzynowe w Polsce, ma tyle powiązań z Rosją, że na Ukrainie ją bojkotowano

Ubiegłotygodniowa zgoda Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów otwiera drogę do przejęcia polskich stacji benzynowych rosyjskiego Łukoila przez austriacki fundusz Amic Energy. Przepytaliśmy konkurentów z branży. „Amic to inny Łukoil, „niewiele o nich wiadomo” — usłyszeliśmy od większości.

KOSMETYKA:
Zobacz więcej

KOSMETYKA:

Szyld Łukoila wisi na 116 stacjach benzynowych w Polsce, które dają właścicielowi siódmą pozycję na rynku. O ewentualnym rebrandingu Amic Energy zadecyduje jeszcze w tym roku. Marek Wiśniewski

Albo tak, albo inaczej

Według opisu ze strony internetowej, Amic Energy jest niezależną firmą inwestycyjną i doradczą, z siedzibą w Wiedniu, która zarządza projektami energetycznymi w Europie Środkowej i Wschodniej. Nie ujawnia, ile zapłaci za aktywa w naszym regionie. Po zgodzie UOKiK stanie się w Polsce właścicielem 116 stacji benzynowych, działających dziś pod szyldem Łukoila. To siódma pozycja na rynku. Zapytaliśmy Amic o plany w Polsce. Odpowiedzi przyszły, ale próżno szukać w nich konkretów.

— W 2016 r. planujemy dokonać przeglądu sieci. Będziemy otwierać i zamykać stacje tam, gdzie uznamy to za konieczne. Jeśli chodzi o formułę działania, nadal będziemy właścicielami stacji, współpracując z operatorami, którzy będą je dzierżawić — odpisał nam w oświadczeniu Günter Maier, dyrektor zarządzający Amic Energy. Mimo podkreślanego na stronie zainteresowania „projektami w Europie Środkowej i Wschodniej” Amic nie chce mówić o żadnych planach inwestycyjnych.

— Na razie skupiamy się na integracji przejętych aktywów i optymalizacji działalności — napisał Günter Maier. Brak planów nie oznacza, że Amic nie docenia naszego regionu. — Dostrzegamy tu umiarkowany, lecz zdrowy wzrost sprzedaży, a także duże rynki — takie jak Polska — uważa Günter Maier.

Ukraińskie bojkoty

Lakoniczne odpowiedzi nie wyjaśnią wątpliwości polskiej branży paliwowej, którą zastanawia niezależność Amic Energy. Wśród przepytanych przez nas menedżerów dominuje przekonanie, że to firma powiązana z kapitałem rosyjskim. Wiele na to wskazuje. Po pierwsze, ma na koncie wyłącznie transakcje z Łukoilem, rosyjskim koncernem paliwowym.

W 2015 r. austriacka firma kupiła od Łukoila stacje benzynowe na Ukrainie, a w lutym 2016 r. ogłosiła zamiar przejęcia jego stacji w Polsce, na Litwie i Łotwie. Po drugie, na powiązania wskazują osoby pracujące dla Amica, np. Robert Nowek, który pracował w przeszłości dla Łukoila. Ponadto kontrolę operacyjną nad stacjami benzynowymi na Litwie i Łotwie mają sprawować spółki Luktarna i Viada Baltija, kojarzone z kierownictwem Łukoil Baltija.

Po trzecie, menedżerowie Amic Energy to w części ludzie związani w przeszłości z austriackim koncernem OMV, który współpracuje z rosyjskim podmiotami na wielu polach (wymiana aktywów z Gazpromem, zainteresowanie OMV promowanym przez Rosję projektem Nordstream 2). Günter Maier, prezes Amica, wcześniej pracował w OMV, a przewodniczący rady nadzorczej Wolfgang Ruttenstorfer był szefem koncernu.

Te powiązania zaowocowały już m.in. problemami handlowymi Amica na Ukrainie.

Szyld Łukoila skłonił Ukraińców do bojkotu konsumenckiego, a problemów nie załagodził nawet rebranding stacji na Amic. W styczniu 2016 r. sieć została zablokowana przez ukraińskich aktywistów.

Kuszenie ceną

Nie można wykluczyć, że negatywne nastawienie konsumentów skłoni Amica do rebrandingu również w Polsce. Ewentualna decyzja ma zapaść w 2016 r., a docelowo, jak głosi komunikat firmy, „strategia zakłada rebranding stacji na Amic Energy na wszystkich rynkach działalności”.

— Łukoil był agresywnym graczem w detalu. Konkurował ceną i to był jego główny sposób na przywiązanie klienta — komentuje Paweł Grzywaczewski, wiceprezes spółki Anwim, która prowadzi sieć 115 stacji Moya. Niska cena była odpowiedzią Łukoila na konsumencką niechęć, a o niesprzyjającym klimacie w Polsce mówili sami przedstawiciele rosyjskiego koncernu. Od kilku lat Łukoil nie otwierał u nas nowych placówek. Jeśli Amic też nic nie otworzy, to branża nie odczuje szczególnej zmiany na rynku.

— Kiedy do Polski wchodzi nowy gracz, interesuje mnie głównie to, czy będzie obecny na rynku hurtowym. Skoro koncerny krajowe [Orlen i Lotos — red.] mają ponad 70 proc. tego rynku, to każdy nowy jest dobrym rozwiązaniem. Amic będzie jednak działał tylko w detalu, więc trudno mówić o zmianie — mówi Ireneusz Jabłonowski, szef sieci 82 stacji Huzar. © Ⓟ

2 proc. Za taką część globalnej produkcji ropy odpowiada rosyjski Łukoil. Jest największą rosyjską prywatną firmą.

Stacje się mnożą

Amic wchodzi na rynek, który się rozrasta. Według danych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN), liczba stacji wzrosła w ubiegłym roku do 6601 (o 115), a rozwój planuje każdy z rynkowych graczy. Takie zapowiedzi płyną z Orlenu, który jest liderem (1749), Lotosu (ma 476 stacji i w tym roku dołoży 20), a także sieci niezależnych, czyli niepowiązanych z rafineriami. Przybędzie m.in. placówek pod szyldami Moya (plus 25-30) i Huzar (plus 20-30 stacji). Rynek ma też swoje problemy. Głównym jest szara strefa, szacowana na 10 mld zł. Tyle pieniędzy, według szacunków POPiHN, nie wpłynęło w ubiegłym roku do budżetu z powodu przestępczości w paliwach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Tajemniczy Amic zastąpi Łukoila