W Ministerstwie Infrastruktury trwają prace nad nowelizacją standardów zawodowych dla profesji związanych z nieruchomościami. Proponowane zmiany mają określić m.in. kto będzie płacił za wykonaną usługę i zezwolą na pobieranie opłat od jednej strony transakcji. Proponuje się też by pośrednik pracujący dla obu stron miał na to ich pisemną zgodę. Tymczasem te sprawy już od dawna reguluje rynek. Raz mamy zwiększoną podaż, wtedy bardziej skłonni do zapłaty za usługę są sprzedający. Kiedy podaż ofert maleje to klienci płacą.
Nie ma tu idealnych rozwiązań, odgórne ich narzucanie nie jest więc potrzebne. Polski rynek jeszcze nie jest tak dojrzały jak choćby amerykański, gdzie stosuje się umowy pośrednictwa z klauzulą wyłączności i tzw. oferty bezpośrednie. Ameryka potrzebowała na to jednak 50 lat.
Tomasz Błeszyński