Tak to widzę W marcu wszystko wróci do normy

Tomasz Błeszyński
06-01-2009, 00:00

Tomasz Błeszyński

niezależny ekspert rynku nieruchomości

Moim zdaniem ciężkie chwile, jakie przeżywają deweloperzy i nabywcy nieruchomości, potrwają do marca. Wtedy instytucje finansowe dumnie ogłoszą swoje wyniki finansowe, pochwalą się, kto ile zarobił, kto kogo kupił. Przed świętami wielkanocnymi wszystko powoli zacznie wracać do normy, kredyty hipoteczne staną się dostępniejsze, oprocentowanie ulegnie kolejnej korekcie, a rynek odzyska równowagę. Sądzę też, że banki stopniowo będą zwiększać dostępność kredytów mieszkaniowych, aby nie dopuścić do zawładnięcia rynkiem przez fundusze pożyczkowe, systemy argentyńskie i inne instytucje parabankowe.

Taką ofertę banki skierują głównie do ludzi młodych, którzy muszą gdzieś mieszkać, i jeśli nie zostaną wsparci rodzinną pożyczką, trafią na rynek spekulacyjnych kredytów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Błeszyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Tak to widzę W marcu wszystko wróci do normy