Tak wygląda logo mBanku

opublikowano: 04-06-2013, 09:28

Przypomina kolorowy dywanik, makatkę z nadrukowanym logo. Logo może się podobać lub nie, za to nowy serwis internetowy robi bardzo dobre wrażenie.

BRE Bank pokazał wreszcie logo mBanku i całej grupy bankowej, która obecnie działa pod wieloma markami.

Dzisiaj wystartował też nowy serwis transakcyjny banku. Logo przypomina nieco kolorowy dywanik z nadrukowaną nazwą mBank. Tło składa się z poprzecznych pasów w sześciu kolorach o różnej szerokości. Nie wiem jaka ideologia stoi za tą kolorystyką. Trochę przypomina tęczę, choć występuje też tutaj kolor czarny.

Nowe logo będzie teraz obowiązywało w całej grupie BRE. Znikną pozostałe marki: Multibank, BRE Bank, BRE Leasing itd. Pełny rebranding ma zacząć się jesienią.

Cezary Stypułkowski, prezes banku wyjaśnia, że logo stanowi kompilację barw wszystkich logo występujących w grupie BRE. Nowy szyld opiera się na pewnej koncepcji, jakiej nie ma na rynku bankowym i nie tylko. Kolorowe paski zmieniają szerokość w zależności od grupy klientów, do której zwraca się mBank. Logo występuje zatem w pięciu wersjach. W podstawowej dominuje kolor czerwony i różowy - barwy starego mBanku i Multibanku. Klienci firmowe będą oglądać brand w nieco innej kolorystyce, z dominującą nutą zieloną. W komunikacji z korporacjami dominuje niebieski i czarny. Logo dla klientów private jest utrzymane w ciemnych, czarnych barwach.

Logo może się podobać, albo nie – z pierwszych komentarzy od internautów wynika, że wywołuje mieszane uczucia i wywołuje skojarzenia z łowickim pasiakiem, ale serwis transakcyjny jaki pokazał mBank jest pierwsza klasa. Kiedyś, przed laty wyznaczył on pewien standard wyglądu i funkcji rachunku internetowego, teraz kontynuuje najlepsze tradycje. Na razie sprawdziłem go tylko „po łebkach”, jednak pierwsze wrażenia są bardzo dobre. Nowy mBank jest intuicyjny, tzn. że na głównym ekranie w przystępny sposób prezentowane są podstawowe funkcje: dostęp do rachunków i przelewy. Ale co najlepsze to nawigacja, bardzo płynna i szybka. Kolejne ekrany przesuwają się w lewą stronę, przechodząc do kolejnych sekcji.

Zobacz facebookowy profil bloga: https://www.facebook.com/twarogofinansach

Świetnie pomyślana jest wyszukiwarka do przelewów. Kiedy chcesz wysłać pieniądze w okienku wpisujesz nazwę odbiorcy, wystarczą pierwsze litery, a system znajdzie adresata, Jak w Google. W nowym mBanku nie ma klasycznego menedżera finansów. Informacja gdzie ile i na co wydaliśmy pieniądz jest „zaszyta” w historii rachunku. Po otwarciu dokonanych w przeszłości transakcji dostajemy podstawowe informacje ile wydaliśmy pieniądze i na jaką kategorię wydatków: żywność, paliwo itd. Ludzie z mBanku mówią, że system sam jest w stanie przyporządkować 86 proc. kategorii. Już na starcie. Z czasem będzie uczył się od użytkowników. Jeśli ktoś doda konkretną kategorię po zakupach np. w lokalnym sklepiku, to następnemu klientowi, który tam zawita mBank przyporządkuje z automatu kategorię.

Z nowych funkcji, na uwagę zasługują przelewy smsowe i na Facebooka, moim zdaniem, pomyślane lepiej i sprawniej działające niż w Syncu i Getinie.

Generalnie nowy mBank robi bardzo dobre wrażenie i dzisiaj oferuje najlepszy moim zdaniem serwis transakcyjny w kraju. Jeśli komuś się nie spodoba będzie mógł nadal korzystać ze starej wersji. mBank na razie nie przewiduje zamykania starej wersji i możliwe, że utrzyma ją tak długo jak będą chcieli użytkownicy. Osobiście polecam przejście na nową wersję.

To kilka uwag na gorąco. Po bliższym przyjrzeniu się nowemu mBankowi będę mógł powiedzieć coś więcej.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: eugeniusz twaróg

Polecane