Firma nie nadąża z zapewnianiem kolejnych miejsc hotelowych. Nagłą popularność Polski przypisuje promocji i tanim przewoźnikom.
Gromada zakończyła sezon letni z wynikami znacznie lepszymi niż przed rokiem.
— Zyski brutto po sezonie wakacyjnym są około 30 proc. wyższe niż w 2004 r. — mówi Roman Budzyński, prezes Gromady.
Popularność firmy wzrasta głównie dzięki tanim liniom lotniczym.
— Przewoźnicy współpracują z samorządami przy promocji regionów i to przynosi wymierne efekty w postaci coraz większej liczby turystów — ocenia Roman Budzyński
— Już samo umieszczenie portu i informacji o mieście na naszym portalu internetowym gwarantuje, że informacja dotrze do potencjalnych podróżnych na całym świecie — podkreśla Tomasz Kułakowski z Ryanaira.
Kolejny rok zapowiada się dla Gromady równie pomyślnie jak bieżący.
— Jeśli tanie linie lotnicze będą się rozwijać w podobnym tempie, jak w tym roku, powinniśmy zanotować kolejny, 10-proc. wzrost zysków — zapowiada szef Gromady.
Już teraz jednak firma ma problemy z obsługą turystów.
— Szczególnie popularny jest Kraków, zarówno ze względu na swoje walory, jak i intensywną promocję, którą zawdzięcza tanim przewoźnikom. W okresie jesiennym mieliśmy o 5 tys. więcej chętnych, niż byliśmy w stanie przyjąć — tłumaczy Roman Budzyński.
Gromada ma przed sobą dwa poważne projekty inwestycyjne.
— Pracujemy nad centrum konferencyjnym w Krakowie z możliwością organizacji imprez na kilka tysięcy osób. Jego koszt szacujemy na 40 mln zł — wyjaśnia Roman Budzyński.
Ponadto firma zbuduje hotel dla centrum szkoleniowego NATO w Bydgoszczy.
— Powinien być gotowy w ciągu 18 miesięcy. Obecnie zawiązaliśmy w tym celu spółkę, w której mamy 51 proc., drugim udziałowcem jest AMW — dodaje Roman Budzyński.