Tanie paliwo i dolar napędzają LOT

Dominik Sipiński
10-09-2017, 22:00

Po siedmiu miesiącach przewoźnik ma lepsze wyniki niż rok temu. Przybyło mu pasażerów i połączeń

Po pierwszych siedmiu miesiącach tego roku zysk z działalności podstawowej LOT wyniósł 150 mln zł, o 63 mln zł więcej niż rok temu. Całoroczny ma sięgnąć co najmniej 260 mln zł, przekroczy więc budżet o 85 mln zł i będzie o 76 mln zł wyższy niż w 2016 r. Przewoźnik zarobił wówczas netto 303 mln zł (rok wcześniej stracił 327,1 mln zł), a na działalności podstawowej zyskał 183,6 mln zł (-46,5 mln zł w 2015 r.). Do poprawy wyników LOT przyczyniają się: wzrost liczby pasażerów o 23 proc. i uruchomienie z początkiem 2016 r. (gdy przewoźnika przestały obowiązywać unijne ograniczenia nałożone w zamian za otrzymaną pomoc publiczną) 41 nowych połączeń.

WIELKIE AMBICJE:
Zobacz więcej

WIELKIE AMBICJE:

Rafał Milczarski, prezes LOT-u, liczy, że w tym roku firma zarobi na działalności operacyjnej nawet 300 mln zł, co byłoby najlepszym wynikiem w historii firmy. Marek Wiśniewski

Mogło być lepiej

— Nawet przy dokładnie takiej samej marży jak roku temu wzrost skali działalności powoduje poprawę zysków, przy obecnej koniunkturze można było jednak oczekiwać lepszych wyników. Marża operacyjna, która teraz wynosi około 5 proc., powinna być na poziomie 9-10 proc. — ocenia Michał Nowak, ekspert lotniczy i były dyrektor ds. strategii w LOT. Poza zwiększeniem skali na wyniki LOT wpływ mają też niskie ceny paliwa, które już rok temu były jednym z czynników najsilniej wspierających odzyskanie rentowności przez firmę.

Całkowite koszty przewoźnika wzrosły w 2016 r. o 11,7 proc. do 3,46 mld zł, ale wydatki na paliwo zmalały o 14,1 proc. (czyli 117,3 mln zł) do 713,5 mln zł. Polska linia równocześnie zwiększyła jednak podaż o 33,5 proc., co oznacza, że w przeliczeniu na tzw. pasażerokilometry, czyli podstawową jednostkę miary podaży w lotnictwie, koszty paliwa zmalały aż o 35,6 proc.

Wydatki na paliwo mają tak duże przełożenie na wynik LOT, bo to największy koszt linii lotniczych. W 2016 r. stanowiły 20,6 proc. wszystkich wydatków polskiego przewoźnika, a jeszcze rok wcześniej było to 26,8 proc. Gdy baryłka ropy kosztowała nawet dwukrotnie więcej niż obecnie, udział kosztów paliwa w wydatkach niektórych przewoźników przekraczał nawet 50 proc. Gdyby w 2016 r. LOT płacił za paliwo tyle samo, ile w 2015 r., musiałby na nie wydać nawet 1,1 mld zł, czyli o prawie 400 mln zł więcej. Droższe paliwo przełożyłoby się jednak też na przychody, m.in. z uwagi na wyższe ceny biletów, więc nie da się dokładnie oszacować udziału tego czynnika w poprawie wyniku finansowego.

Broń obosieczna

— W ciągu ostatnich lat wiele linii lotniczych skorzystało na niższych cenach paliwa. To jednak broń obosieczna, bo obniżenie cen paliwa przekłada się na niższe ceny biletów, a w niektórych przypadkach na nadpodaż na rynku — komentuje John Strickland, konsultant lotniczy z JLS Consulting.

Przychody linii zwiększyły się w 2016 r. o 19,5 proc. do 3,64 mld zł. Wzrost był niższy niż dynamika podaży, co wynika właśnie ze spadku średnich taryf.

— Związek między taniejącym paliwem a niższymi cenami biletów jest bardzo silny. Oczywiście lepiej, gdy paliwo jest tańsze, bo maleją koszty linii, ale przewoźnik zarabia na tym jedynie krótko po spadku cen. Gdy stawki utrzymują się na niskim poziomie, wpływ na wynik jest ograniczony — twierdzi Michał Nowak.

Tańsze dreamlinery

Pozapaliwowe wydatki LOT w 2016 r. rosły, choć wolniej niż oferta. Koszty lądowań i startów, uwzględniające m.in. obsługę naziemną i opłaty na rzecz lotnisk oraz kontroli ruchu lotniczego, wzrosły o 28 proc. do 711,5 mln zł, a koszty obsługi technicznej samolotów — o 9,3 proc. do 582,5 mln zł. Niemal bez zmian były wydatki na wynagrodzenia i świadczenia pracownicze, które wzrosły o 2,9 proc. i wyniosły 259,7 mln zł, mimo znacznie większej niż rok wcześniej liczby lotów.

LOT dodatkowo korzysta też na zmianach kursów walut. W 2016 r. na różnicach kursowych stracił netto 126,3 mln zł, ale rok wcześniej — o ponad 200 mln zł więcej. W tym roku przewoźnik zyskuje na osłabieniu dolara. W 2016 r. średni kurs wynosił 4,18 zł, obecnie jest o 60 groszy niższy. W zeszłym roku ponad połowa kosztów LOT była rozliczana w dolarach, głównie ze względu na kontrakty

LOT się wznosi

paliwowe oraz leasingowe na samoloty wyceniane w tej walucie. Udział dolarów w przychodach LOT to 30 proc., więc korzyści z obniżenia kosztów przeważają nad skutkami uszczuplenia wpływów.

— Zwykle, gdy paliwo taniało, dolar drożał. Obecna sytuacja jest wyjątkowa i bardzo korzystna dla LOT — podkreśla Michał Nowak.

Ekspert zaznacza, że LOT korzysta też na obniżce rat leasingowych za samoloty, częściowo wynikającej z taniego dolara. Jak twierdzi, za dreamlinery płaci się obecnie nawet o 20 proc. mniej niż trzy lata temu. Szczegółowe wyniki LOT za 2016 r. są zgodne ze światowymi trendami.

Według Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Lotniczego (IATA), w 2016 r. wydatki całej branży na paliwo zmalały łącznie aż o 24 proc. To efekt spadku cen ropy, ale też coraz większej liczby nowoczesnych samolotów, takich jak dreamlinery czy airbusy A350, które spalają mniej niż maszyny wcześniejszej generacji. Podobnie jak LOT większość linii na świecie notuje obecnie spadek przychodów jednostkowych, wywołany niskimi cenami biletów oraz rosnącą konkurencją. Nie obniża to jednak rentowności — według IATA w 2016 r. przewoźnicy lotniczy na świecie zarobili 34,8 mld USD i był to drugi wynik w historii (po rekordowym 2015 r.).

W tym roku łączny rezultat branży ma być tylko nieznacznie niższy (31,4 mld USD zysku), m.in. dzięki temu, że łączne wydatki na paliwo spadną o kolejne 3 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominik Sipiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Tanie paliwo i dolar napędzają LOT