Taniej skasują za zagraniczne akcje

opublikowano: 28-07-2019, 22:00

W mBanku o połowę spadła opłata minimalna za transakcje realizowane na innych giełdach niż GPW.

Amerykańskie NYSE i Nasdaq oraz rynki w Londynie i Frankfurcie to giełdy, na których handlować mogą właściciele rachunków maklerskich w mBanku. Określona procentowo stawka prowizji za handel akcjami i ETF-ami jest przy tym o jedną czwartą niższa niż w przypadku transakcji na giełdzie w Warszawie. Stosunkowo wysoka była jednak kwota prowizji minimalnej. O ile w przypadku polskiej giełdy mBank kasował w podstawowym wariancie 0,39 proc., ale nie mniej niż 3 zł, to w przypadku giełd zagranicznych — 0,29 proc, ale nie mniej niż 38 zł lub 10 USD, EUR, GBP. By zapłacić prowizję kwotową, a nie minimalną, trzeba więc było zrealizować transakcję o wartości przekraczającej 13 tys. zł.

W piątek 26 lipca przed otwarciem parkietów za oceanem stawka minimalna się zmieniła. Spadła do 19 zł lub 5 USD, EUR, GBP. To oznacza, że prowizja procentowa realnie zaczyna obowiązywać od transakcji o wartości około 6200 zł. Wyższa stawka procentowa za zlecenia na GPW powoduje, że już przy zleceniach o wartości 4900 zł handel za granicą staje się w liczbach bezwzględnych tańszy od polskiego parkietu. Nowa stawka obowiązuje zarówno w usługach świadczonych pod marką domu maklerskiego, jak i usługi eMakler.

— Prowizja minimalna w wysokości 38 zł odstraszała klientów. Zwłaszcza odkąd wprowadziliśmy rynki zagraniczne do Maklera, odbieraliśmy wiele tego typu sygnałów. Ze względu na dotychczasową stawkę minimalną klienci tej usługi płacili prowizje przekraczające 1 proc. — przyznaje Kamil Szymański, wicedyrektor departamentu rynków regulowanych mBanku.

Wysokie prowizje minimalne w handlu zagranicznym nie są niczym nadzwyczajnym w polskich domach maklerskich. Nawet z dotychczasową stawką 38 zł mBank nie był pod tym względem najdroższy. Uznał jednak, że rosnące zainteresowanie giełdami zagranicznymi zrekompensuje mu obniżkę.

— Dwa lata temu na taką zmianę nie byłoby szans. Ale w tym roku klienci obrócili ponad 800 instrumentami z prawie 2 tys. jakie udostępniamy na giełdach zagranicznych. Na GPW nie handlują tyloma instrumentami. Jeśli chodzi o liczbę klientów operujących na rynkach zagranicznych, to 2018 r. zakończyliśmy z tysiącem. Spodziewamy się, że na koniec 2019 r. będą to 3 tys. W porównaniu do kilkudziesięciu tysięcy aktywnych rachunków na GPW jest to niewiele, ale liczby są już takie, że udało się nam zrepozycjonować usługę dostępu do rynków zagranicznych — tłumaczy Kamil Szymański.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu