Targi Foodtarg i Oprex przyciągnęły 190 firm

Małgorzata Zdunek
opublikowano: 2001-11-22 00:00

Mimo rosnącej popularności wśród odwiedzających targów Foodtarg i Oprex, które rozpoczynają się dziś na terenach Międzynarodowych Targów Katowickich, spada liczba firm, decydujących się na prezentację swojej oferty.

Coraz mniej firm uczestniczy w Międzynarodowych Targach Spożywczych Foodtarg oraz towarzyszących im Targach Opakowań i Maszyn Pakujących Oprex, które rozpoczną się dziś i potrwają do 25 listopada na terenach wystawowych Międzynarodowych Targów Katowickich w Katowicach. W tegorocznej edycji imprez zaprezentuje się łącznie 190 firm, podczas gdy w 2000 r. ich liczba wynosiła 200, a w 1999 r. prawie 250.

Organizatorzy nie narzekają natomiast na brak zwiedzających. Liczą, że XIV edycja targów Foodtarg i IX targów Oprex, podobnie jak w 2000 r. przyciągnie około 15 tys. osób.

— Foodtarg to oferta produktów spożywczych, maszyn i urządzeń dla przemysłu spożywczego oraz technologii, związanych z tą branżą. Firmy zaprezentują wyroby spożywcze, a zwiedzający będą mieli okazję smakowania wybranych produktów — mówi Piotr Kubica z Międzynarodowych Targów Katowickich.

Imprezą uzupełniającą ofertę Foodtarg i Oprex są Targi Rzemiosła Małej i Średniej Przedsiębiorczości.

Stoiska wystawców zajmą łącznie 2,5 tys. mkw. Cena netto 1 mkw. powierzchni zabudowanej waha się od 297 do 316 zł. Wiele dużych śląskich firm z branży spożywczej nie zdecydowało się na udział w tegorocznej imprezie, nie tylko ze względu na program oszczędności, ale i na odmienne oczekiwania.

— Ostatnią imprezą wystawienniczą, w których uczestniczyliśmy, były targi spożywcze Anuga w Kolonii. Poprzez obecność na tak dużych i prestiżowych targach chcemy budować pozytywny wizerunek firmy m.in. w krajach UE, w ten sposób szukamy też możliwości eksportowych na rynki zagraniczne. Nasza pozycja w kraju jest już bowiem ugruntowana — tłumaczy Dorota Liszka z Grupy Maspex Wadowice.

— Lepsze rezultaty daje nam uczestnictwo w targach o bardziej zawężonym, branżowym charakterze, do których należy m.in. Polfish w Gdyni — dodaje Marian Nawrot, prezes spółki SoNa z Kozichgłówek, zajmującej się przetwórstwem ryb.