Targi jubilerskie mogą skonsolidować branżę

Agnieszka Janas
opublikowano: 2001-10-23 00:00

116 firm wzięło udział w Międzynarodowych Targach Biżuterii i Zegarków zorganizowanych przez BonArt w Warszawie. Wystawcy podkreślali konieczność współpracy i konsolidacji branży.

116 firm wzięło udział w Międzynarodowych Targach Biżuterii i Zegarków Crown Jewellery zorganizowanych w dniach 19-21 października przez CEE Międzynarodowe Targi Warszawskie na zlecenie agencji reklamowej BonArt.

Organizatorzy i wystawcy zgodnie podkreślają znaczenie, jakie imprezy targowe mają dla środowiska.

— Targi Crown Jewellery mają inną formułę niż poprzednia impreza. Postawiliśmy nie tylko na prezentację jubilerstwa i zegarmistrzostwa, ale także na szeroką prezentację wytwórców narzędzi, wyposażenia sklepów oraz, co jest bardzo ważne, udział organizacji lobbistycznych i środowiskowych — wyjaśnia Sławomir Safarzyński, redaktor naczelny „Polskiego Jubilera“, członek Forum Jubilerstwa Polskiego skupiającego 8 organizacji i stowarzyszeń branżowych.

Organizatorzy podkreślają, że środowisko zainteresowane jest zorganizowaniem jednej dużej imprezy targowej. Podczas targów Złoto Srebro Czas, mających miejsce na początku października, organizacje jubilerskie wystąpiły z apelem do organizatorów imprez w Warszawie o podjęcie rozmów w tej sprawie.

— Na razie nie mamy odpowiedzi. Mamy jednak nadzieję, że organizatorzy targów warszawskich zrozumieją, że najkorzystniejsze dla nas jest uczestniczenie w jednej liczącej się imprezie. Takie targi skonsolidowałyby środowisko i ułatwiły nam pracę na rynku — mówi Sławomir Safarzyński.

Na brak pracy narzekać nie mogą producenci biżuterii z bursztynami, bardzo silnie reprezentowani na targach. Przedstawiciele organizacji środowiskowej Krajowej Izby Gospodarczej Bursztynu starają się skonsolidować jubilerów w celu stworzenia lobby wobec rządu.

— Szacujemy, że wartość sprzedanej biżuterii z bursztynami wyniesie w tym roku 500 mln USD (2 mld zł). Branża ma szanse się rozwijać, tymczasem ograniczają nas przepisy i koszty np. wykupu licencji przy poszukiwaniach, a potem eksploatacji złóż bursztynu w Polsce, wysokie koszty pracy (cena stworzenia jednego miejsca pracy to 10 tys. zł) — podkreśla Zbigniew Strzelczyk, prezes KIGB.