Targi pustych stoisk

opublikowano: 01-10-2018, 22:00

Tegoroczne międzynarodowe targi motoryzacyjne w Paryżu przejdą do historii. Z powodu wyjątkowo długiej listy, nie premier, lecz... nieobecnych

Międzynarodowa wystawa motoryzacyjna w Paryżu to, obok odbywającej się wymiennie z nią wystawy we Frankfurcie oraz corocznej w Genewie, najważniejsza motoryzacyjna impreza w Europie. Setki tysięcy odwiedzających, setki wystawców — w tym dziesiątki producentów aut. Niejednokrotnie paryskie hale wystawowe wybierane były na premiery europejskie lub nawet światowe nowych modeli. Ale to przeszłość — z powodu pieniędzy, rynkowych zmian i… technologii. Lista (nie)obecności. Paris Motor Show 2018 rozpocznie się 4 października i potrwa dziesięć dni. Wcześniej przewidziano dwa dni dla mediów i przedstawicieli branży. Niestety, impreza nie zapowiada się na przełomową. O ile w przypadku edycji sprzed kilku lat przed targami zazwyczaj bywało głośno z powodu pojawiających się informacji o tym, co będzie wystawiane, o tyle w tym roku jest odwrotnie. Więcej mówi się o nieobecnych. Pierwszy z udziału w Paris Motor Show zrezygnował chiński koncern Geely — właściciel marki Volvo.

Na targach motoryzacyjnych robi się coraz luźniej. Tracą one na znaczeniu, a producentów aut zaczynają przejmować wystawy technologiczne. W tym roku z udziału w motoryzacyjnej wystawie w stolicy Francji zrezygnowało aż 10 liczących się producentów (na zdjęciu poprzednie targi paryskie w 2016 r.).
Wyświetl galerię [1/2]

WYTARTA FORMUŁA:

Na targach motoryzacyjnych robi się coraz luźniej. Tracą one na znaczeniu, a producentów aut zaczynają przejmować wystawy technologiczne. W tym roku z udziału w motoryzacyjnej wystawie w stolicy Francji zrezygnowało aż 10 liczących się producentów (na zdjęciu poprzednie targi paryskie w 2016 r.). Fot. Bloomberg

— Volvo Car Corporation podjęło decyzję o rezygnacji z wielu targów motoryzacyjnych. Nie wystawiamy się we Frankfurcie od 2013 r., a w Paryżu od 2014 r. Decyzja na temat tych imprez targowych jest definitywna. Przez kilka ostatnich lat nasza firma skupiała się na jednej dużej imprezie targowej na każdym kontynencie. W Europie wybór padł na Genewę. W przyszłym roku Volvo nie wystawi się także tam — mówi Stanisław Dojs z polskiego oddziału Volvo.

Na listę nieobecnych wpisał się także Volkswagen. Kilka tygodni temu poinformował o tym rzecznik francuskiego oddziału VW. Tomasz Tonder, z polskiej filii VW tłumaczy, że Volkswagen rozważa uczestnictwo w każdych międzynarodowych targach motoryzacyjnych.

— Harmonogram wprowadzania na rynek poszczególnych modeli, ich komunikacja i plany marketingowe są kluczowymi kryteriami w podejmowaniu decyzji. Po analizie aktywności komunikacyjnych w 2018 r. marka Volkswagen zdecydowała, że nie będzie uczestniczyć w tegorocznym Paris Motor Show. Nie wykluczamy oczywiście obecności w 2020 r. — mówi Tomasz Tonder.

Zresztą cała grupa VW będzie występowała na paryskiej wystawie w mocno ograniczonym składzie — stoiska będą miały Škoda, Seat i Porsche, a Audi będzie reprezentowane przez lokalnego importera.

Kolejnym „wielkim nieobecnym” jest Ford, który tłumaczy decyzję racjonalnym wydawaniem pieniędzy.

— To już drugie targi motoryzacyjne w Paryżu, na których Ford nie będzie obecny. Taka decyzja podyktowana jest głównie racjonalnym dzieleniem budżetu reklamowego. Ford zdecydował się inwestować w inne kanały komunikacji, w tym na różnego rodzaju indywidualne pokazy i imprezy, na których klienci mają dostęp do samochodów i możliwość jazd testowych— mówi Mariusz Jasiński z Ford Polska.

Pogoń za klientem

Z uczestnictwa we francuskich targach zrezygnowała również Mazda.

— Nasza nieobecność na Motor Show w Paryżu podyktowana jest chęcią skoncentrowania się na imprezach, gdzie rzeczywiście możemy znaleźć klientów. Niebawem ujawnimy szczegóły naszej aktywności. Na razie mogę tylko potwierdzić, że w najbliższym czasie spośród dużych imprez motoryzacyjnych w Europie planujemy pojawienie się tylko w Genewie wiosną przyszłego roku — mówi Wojciech Halarewicz, wiceprezes ds. komunikacji Mazda Motor Europe.

Nissan natomiast francuską absencję tłumaczy m.in. rozwojem technologii.

— Samochody stają się coraz bardziej zaawansowane technologiczne. W rezultacie coraz częściej producenci, w tym Nissan, decydują się na udział w targach technologicznych, a co za tym idzie — rezygnują z udziału w wydarzeniach o charakterze wyłącznie motoryzacyjnym — mówi Dorota Pajączkowska z polskiego oddziału Nissana.

Koszt wystawienia się na imprezie rangi Paris Motor Show to kilka do kilkunastu milionów euro. Nie chodzi jecnak tylko o pieniądze.

— Formuła targowa po prostu traci na aktualności w czasach, gdy zdjęcia nowych modeli w kilka minut mogą obiec świat — mówi Stanisław Dojs.

Pytany o to, czy Volvo kiedykolwiek wróci na europejskie targi, odpowiada, że koncern tego nie wyklucza.

— Jeśli wrócimy, to z pewnością wybór padnie na Genewę, ale tylko wtedy, jeśli formuła tych targów zostanie odświeżona — dodaje Stanisław Dojs.

Na tegorocznych targach zabraknie również Opla i całego koncernu FCA, czyli Fiata, Jeepa, Alfy-Romeo, Abartha i Lancii. Nie zobaczymy również Infinity, Subaru czy Mini. Powody podobne do wymienionych wyżej. A kogo zobaczymy? Oczywiście Francuzów — Renaulta, Citroëna i Peugeota. Ciekawe może być stoisko DS-a (marka należąca do Citroëna). DS ostatnio zachwycił SUV-em DS 7 Crossback, a zapowiada kolejne premiery.

Z Japonii przyjedzie Toyota wraz ze swoją luksusową marką Lexus. Koncern na razie nie rozważa rezygnacji z europejskich targów.

— Od lat jesteśmy stałym wystawcą cyklicznych imprez targowych w Genewie, Paryżu i Frankfurcie. Jest to stały element naszej globalnej polityki wystawienniczej, której nie zamierzamy rewidować — mówi Robert Mularczyk z Toyota Motor Poland.

Nie zabraknie również koreańskiego duetu Hyundai-Kia oraz Mercedesa wraz ze Smartem, BMW, Suzuki, Jaguara i Land Rovera.

Nie tylko Europa

Choć lista wystawców tegorocznych targów w Paryżu z pewnością jest dłuższa od listy nieobecnych, to nie sposób oprzeć się wrażeniu, że wystawy motoryzacyjne tracą na znaczeniu. Zresztą nie jest to specyfiką Europy.

Również największe branżowe imprezy w USA tracą na zainteresowaniu. Imprezy w Nowym Jorku czy Chicago nawet przez amerykańskich producentów traktowane są jako niszowe. Nawet największa amerykańska impreza — w Detroit — na początku stycznia przyszłego roku odbędzie się bez znaczących producentów z Europy, m.in. Mercedesa i Audi. Hermetyczne motoryzacyjne targi w Detroit zaczynają przegrywać z elektroniczną imprezą CES w Las Vegas, która odbywa się nieco wcześniej. Coraz częściej mają tam premierę nie tylko rozwiązania stosowane w samochodach, lecz również same pojazdy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Motoryzacja / Targi pustych stoisk