Tarnowo Podgórne kusi inwestorów...

Ryszard Gromadzki
opublikowano: 2000-04-18 00:00

Tarnowo Podgórne kusi inwestorów...

W podpoznańskiej gminie zagraniczne firmy zainwestowały prawie 2,5 mld zł

INNI NAM ZAZDROSZCZĄ: Zagraniczne inwestycje pozwoliły nam ograniczyć wskaźnik zatrudnienia ludności w rolnictwie do 5,6 proc. Tego wyniku zazdroszczą nam w całej Polsce — mówi Waldy Dzikowski, wójt Tarnowa Podgórnego. fot. PD

W ciągu ostatnich dziesięciu lat zagraniczne firmy zainwestowały w podpoznańskiej gminie Tarnowo Podgórne blisko 600 mln USD (około 2,5 mld zł). Boom inwestycyjny gmina zawdzięcza przede wszystkim aktywności miejscowego samorządu.

Przekonanie zagranicznej firmy do zainwestowania w konkretnej gminie jest kwestią stworzenia dla niej optymalnych warunków rozwoju — uważa Waldy Dzikowski, wójt Tarnowa Podgórnego.

— Przed dziesięciu laty, obejmując rządy w gminie, dokonaliśmy bilansu otwarcia. Określiliśmy długofalowe cele i środki ich realizacji. Założyliśmy, że żaden inwestor nie zainteresuje się nami, jeśli nie uregulujemy wcześniej wszystkich spraw związanych z prawem własności gruntów położonych na terenie gminy lub nie będziemy dysponowali planem zagospodarowania przestrzennego. Niezwykle istotna była poprawa stanu infrastruktury, ponieważ pod tym względem istniały olbrzymie zaniedbania odziedziczone po poprzedniej epoce. Myślę jednak, że najważniejsze było stworzenie kompetentnego zespołu ludzi, który gwarantuje skuteczną realizację naszych planów — mówi Waldy Dzikowski

Wzorowe podejście

Zdzisław Kopczyński, wójt gminy Komorniki, komentując powodzenie Tarnowa Podgórnego wśród zagranicznych inwestorów, mówi, że sąsiedzi dopracowali się modelowego systemu kontaktów z zagranicznymi firmami. Umiejętnie korzystają z instrumentów public relations, a poza tym mają doskonały, jak na polskie realia, stan infrastruktury. Nic dziwnego, że mając takie atuty w ręku łatwiej się im z inwestorami rozmawia.

Podatki wnoszone przez zagraniczne firmy pozwalają samorządowi prowadzić zakrojone na szeroką skalę inwestycje.

— Wszystkie miejscowości w gminie wyposażone są w sieć wodociągową, gazową i telefoniczną. Prawie wszystkie mają dostęp do kanalizacji. W najbliższym czasie chcemy się skoncentrować na infrastrukturze drogowej — informuje Waldy Dzikowski.

Inwestor nasz pan

— Nie mamy jakiegoś specjalnego patentu na pozyskanie inwestorów. Cały proces polega na żmudnych, długotrwałych negocjacjach, które niekiedy owocują po wielu miesiącach, a niekiedy kończą się fiaskiem. W takiej sytuacji ważne jest, żeby nie robić nadąsanych min, gdy plany nie wyjdą. Niezwykle istotne w kontakcie z potencjalnym inwestorem jest utrzymanie dobrego klimatu. To buduje pozytywny wizerunek gminy jako partnera biznesowego — tłumaczy wójt Dzikowski.

Katarzyna Szypiłło, rzecznik prasowy firmy Auchan, która obecnie buduje hipermarket na terenie gminy Tarnowo Podgórne, podkreśla, że oprócz atrakcyjnie położonego przy trasie A2 i uzbrojonego terenu, istotnym powodem, który skłonił firmę do wyboru tego miejsca, był profesjonalizm i proinwestycyjna postawa, którą wykazały się władze gminy.

— Staramy się traktować wszystkich inwestorów tak samo, bez względu na to, czy zamierzają zainwestować 100 milionów czy kilkadziesiąt tysięcy dolarów — twierdzi Waldy Dzikowski.