Techmex: trzecie podejście do giełdy

Mariusz Zielke
opublikowano: 2002-07-12 00:00

Techmex, bielska firma informatyczna, uzależnia podjęcie kolejnej próby wejścia na GPW od poprawy koniunktury. Na razie spółka tnie koszty finansowe, zmniejsza zadłużenie i dywersyfikuje działalność.

Spółka, której już dwa razy nie udało się wejść na GPW, nie wyklucza podjęcia kolejnej próby przeprowadzenia emisji. Zależy to jednak od sytuacji na rynku.

— Bycie spółką publiczną ma sens tylko w przypadku możliwości pozyskania z GPW kapitału na rozwój. Nie deklarujemy jednak żadnych terminów, wszystko zależy od koniunktury — mówi Jacek Studencki, prezes spółki.

Techmex dotychczas był kojarzony z dystrybucją, a branża ta nie cieszy się już zainteresowaniem inwestorów. Z tego powodu spółka postawiła na budowę grupy firm zajmujących się tworzeniem oprogramowania i usługami IT.

— Struktura grupy umożliwia segmentację oferty handlowej, oddzielenie dystrybucji od usług informatycznych, serwisowych i szkoleniowych — tłumaczy prezes Techmexu.

W 2002 r. Techmex, który jest największym w kraju dystrybutorem notebooków i wyłącznym partnerem Toshiby, chce wzmocnić pozycję na rynku rozwiązań mobilnych.

— W naszej ofercie, dedykowanej dla sektora MSP, pojawiło się oprogramowanie użytkowe dla komputerów stacjonarnych, przenośnych i kieszonkowych. W II półroczu liczymy na 20-proc. wzrost przychodów w tej grupie produktów — mówi Jacek Studencki.

Prezes Techmexu deklaruje też, że spółka chciałaby zaistnieć na rynku rozwiązań GIS (Geografic Information Systems).

— Krajowy rynek rozwiązań z zakresu GIS jest dopiero na etapie powstawania. Uruchamianie obecnie bardzo dużych projektów przez administrację rządową (projekt IACS, system katastralny, program budowy autostrad) i samorządową (planowanie przestrzenne) oraz firmy telekomunikacyjne (UMTS oraz telenawigacja) przyczyni się do gwałtownego zapotrzebowania na produkty z zakresu cyfrowego przetwarzania danych i obrazu — tłumaczy Jacek Studencki.

Spółka ostro tnie koszty finansowe, ograniczyła też poziom zadłużenia kredytowego o ponad 10 mln zł.

— Ograniczenie poziomu zadłużenia, połączone ze spadkiem rynkowych stóp oprocentowania kredytów, skutkuje blisko 50-proc. redukcją kosztów finansowych oraz poprawą wskaźników zyskowności — mówi Jacek Studencki.

Kilka tygodni temu Techmex przejął za długi Karen Notebook, notowanego na CeTO sprzedawcę komputerów przenośnych.

— Jest to dla nas typowa inwestycja kapitałowa. Upadek tej firmy byłby problemem nie tylko dla jej wierzycieli i akcjonariuszy, lecz przede wszystkim dla dostawców notebooków wielu marek — tłumaczy prezes Techmexu.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface