Mali i średni z regionu łódzkiego na sytuację finansową i brak klientów nie narzekają. Ich problem to brak wykwalifikowanych pracowników.
Tadeusz Leszczyński, prezes Voith Turbo Polska z Woli Krzysztoporskiej
Voith Turbo Polska jest spółką córką niemieckiego koncernu Voith.
Rekrutację prowadzimy bardzo starannie, ponieważ zatrudniamy ludzi z myślą o wieloletniej współpracy. Tym bardziej że trzeba czasu, aby taką osobę wyszkolić. Niestety, kierunki techniczne, oprócz informatyki, straciły na popularności. Absolwentów związanych z mechaniką jest coraz mniej. Rocznie przyjmujemy do pracy średnio dwie osoby. Nie jest to dużo, ale i tak ze znalezieniem kandydata z odpowiednim wykształceniem i znajomością języków obcych mamy problem. Ostatnio z 70 podań z całej Polski ledwo udało się wybrać jedno, które w miarę nam odpowiadało. Brak interesujących ofert z rynku zmusza nas czasem do przesuwania pracowników ze stanowiska na stanowisko wewnątrz firmy.
Wyróżnienie Gazelą Biznesu jest dla nas miłym zaskoczeniem, bo nie zgłaszaliśmy się do udziału w rankingu. Jednak jesteśmy bardzo zadowoleni, bo Gazela na pewno podniesie prestiż firmy i tym samym wpłynie na naszą atrakcyjność jako pracodawcy.
Adam Świerczyński, prezes Met-Prim z Radomska [email protected]
Firma działa w branży stalowo-metalowej. Produkuje i rozprowadza wyroby z drutu oraz systemy ogrodzeniowe.
Na lokalnym rynku stwarzamy dobre warunki pracy. Ludzie zarabiają powyżej przeciętnej, a młodzi mają szansę rozwoju — dla każdego projektujemy indywidualną ścieżkę kariery. Ostatnio myślimy o zwiększeniu zatrudnienia. Niestety, podaż dobrych specjalistów na rynku, m.in. inżynierów przeróbki plastycznej, kierowników magazynu czy produkcji, jest niewielka. Dotkliwie odczuwamy skutki otwarcia granic i emigracji Polaków na Zachód. Pogłębiła ona jeszcze zjawisko migracji młodych ludzi z mniejszych ośrodków miejskich, takich jak Radomsko, do większych miast. Postanowiliśmy nawiązać współpracę z firmami headhunterskimi i wyższymi uczelniami. Chcemy zapraszać absolwentów na staże, aby poznali nasz system pracy i zainteresowali się branżą.
Gazela Biznesu jest wyróżnieniem, które wspomoże budowanie dobrego wizerunku firmy. To pozytywny sygnał nie tylko dla klientów i partnerów biznesowych, ale też dla kandydatów do pracy.
Konrad Przygucki, prezes JBD z Łodzi
Firma jest przedstawicielem światowych koncernów produkujących sprzęt i software dla przemysłu telewizyjnego i filmowego.
Zatrudniamy 20 osób. W tym roku zamierzamy przyjąć dwie nowe. Przypuszczam, że znalezienie specjalistów techników nie będzie proste, ponieważ działamy w niszowej branży. Z drugiej strony, nasza specyfika może okazać się wabikiem dla osób zainteresowanych udziałem w ciekawych projektach.
Gazelę Biznesu po raz pierwszy dostaliśmy w 2002 roku. Tegoroczna to kolejne miłe wyróżnienie. To dla nas znak, że ktoś docenia nasze starania.
Leszek Ościłowski, dyrektor ds. marketingu z Ferrro-Term z Łodzi
Firma prowadzi działalność konsultingową oraz dostarcza materiały i urządzenia dla branży odlewniczej.
Ferro-Term z siostrzaną firmą Ferro-Masz zatrudnia 60 osób. Na łódzkim rynku pracy nie brakuje wykształconych inżynierów, ale problemem może być znalezienie doświadczonych specjalistów z nietypowych branż przemysłu, takich jak ceramika techniczna czy projektowanie dla odlewni. Braki są spowodowane zarówno otwarciem europejskiego rynku pracy dla polskich specjalistów, jak i strukturą kształcenia na uczelniach oraz zmianą priorytetów osób podejmujących studia. Wystarczy krótka analiza popularności kierunków studiów, by się o tym przekonać.
Gazela Biznesu jest dla nas dyplomem uznania za naszą pracę i symbolem tego, że warto u nas pracować i rozwijać się razem z firmą.



