Technologiczny potwór wdziera się na rynek

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2015-09-07 22:00

Innowacje Zamiast drogiego sprzętu, do multimedialnej prezentacji można wykorzystać zwykłą ścianę. Posłuży za dotykowy ekran

Masz spotkanie z kontrahentem, biznesową prezentację, poprowadzisz wykład. Chcesz dobrze wypaść, ale nie dysponujesz dobrym sprzętem. Nic nie szkodzi. Wystarczy laptop, zwykły rzutnik i sensor głębi, by zamienić kawałek płaskiej powierzchni, np. ścianę lub blat stołu, w multimedialny, dotykowy ekran. Technologiczny trik przykuje uwagę każdego. Pomoże w tym oprogramowanie, które na rynek zamierza niebawem wprowadzić zielonogórska spółka Monster & Devices.

ŚCIANA ZAMIAST TABLETU:
ŚCIANA ZAMIAST TABLETU:
Monster & Devices promuje swój Touch Anywhere, system, dzięki któremu dowolną płaszczyznę można zamienić w dotykowy ekran. Marcin Kowcz, prezes spółki, zapowiada, że odbiorców dla tego produktu firma poszuka głównie w Stanach Zjednoczonych.
PIOTR JĘDZURA

— Stworzyliśmy oprogramowanie, które za pośrednictwem sensorów głębi Microsoft Kinect, Microsoft Kinect for Windows czy Asus XTion Pro wykrywa położenie ręki użytkownika, rozpoznaje określone gesty i w ten sposób wchodzi w interakcję z komputerem. Dzięki temu ścianę lub inną płaską powierzchnię można zamienić w tablet. Przy pomocy gestów możemy odsługiwać całą, już teraz interaktywną, prezentację — wyjaśnia Marcin Kowcz, prezes Monster & Devices.

Oprogramowanie można skonfigurować z laptopem pracującym w systemie Windows 7 lub Windows 8 i dowolnym projektorem multimedialnym. Sensor głębi musi natomiast zostać ustawiony (lub podwieszony pod sufitem) tak, by użytkownik systemu cały czas znajdował się w polu jego „widzenia”. Właściwe ustawienie można zweryfikować w komputerze, na ekranie kontrolnym. Ekran Touch Anywhere (w tłumaczeniu: dotknij gdziekolwiek) firmy Monster & Devices może posłużyć zarówno do uatrakcyjnienia prezentacji, choćby handlowej, jak i do zabawy z dziećmi — z jego pomocą na ścianę, można przenieść np. ulubione gry najmłodszych. Odbiorcą oprogramowania mogłyby stać się również szkoły czy placówki szkoleniowe. System będzie tańszy niż zakup standardowych, multimedialnych ekranów.

Na interaktywnej ścianie

Spółka planuje niebawem wypuścić swój produkt na rynek; obecnie system przechodzi testy beta. I już na starcie otrzymała inwestorskie wsparcie. W projekt zainwestował fundusz z grupy SpeedUp, realizujący program Bridge Alfa Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

— Pieniądze pokryją koszty promocji produktu i pozwolą na uruchomienie sprzedaży — zaznacza Marcin Kowcz.

— Sprzedaż będzie realizowana w kilku modelach. Oprogramowanie będzie można pobrać bezpośrednio ze strony internetowej. Produkt chcemy wprowadzić również do sklepów stacjonarnych, w formie pudełka z płytą lub pendrive’em. Rozważamy też możliwość sprzedaży całego zestawu — oprogramowania, sensora głębi, chwytaka podsufitowego. Ale ekran Touch Anywhere mógłby też stanowić bonus przy zakupie rzutników i być rozprowadzany na rynku przez ich producentów — twierdzi Krzysztof Kwacz z Monster & Devices.

Spółka planuje jednak, bardziej niż na polskim rynku, skoncentrować się na Europie Zachodniej i na Stanach Zjednoczonych.

— Jeszcze we wrześniu rozpoczniemy kampanię w serwisie crowdfundingowym Kickstarter. Zależy nam na zebraniu dodatkowych pieniędzy, ale naszym celem jest również promocja produktu. Jest to dla nas o tyle ważne, że w USA mamy jednego konkurenta — zapowiada Marcin Kowcz.

Zarządzanie przestrzenią

W przyszłości zespół Monster & Devices chce pójść o krok dalej i technologię opartą na sensorze głębi wykorzystać również we własnym systemie zarządzania wnętrzem (smart home). Takie rozwiązanie pozwoliłoby na otwieranie i zamykanie szuflad, zasuwanie rolet czy włączanie światła wyłącznie za pomocą określonych gestów. Tego typu technologie stanowią z jednej strony nowoczesny gadżet, z drugiej jednak mogą okazać się niezwykle pomocne, np. dla osób niepełnosprawnych czy osób starszych. — Na rozwiązanie już teraz nałożona jest ochrona — złożyliśmy w sumie 16 zgłoszeń patentowych. Jednym z zastrzeżeń jest system ochrony rodzicielskiej, pozwalający zabezpieczyć przed dziećmi wybrane miejsca, np. szafki — wyjaśnia Marcin Kowcz. Ten koncept, poza interaktywnym domem, mógłby znaleźć zastosowanie w sektorze medycznym, przemyśle chemicznymi wszędzie tam, gdzie wymagane jest zachowanie pełnej sterylności pomieszczeń lub szczególnej ostrożności w kontakcie z niebezpiecznymi dla człowieka substancjami.

Z historii Monstera

Start: Firma Monster & Devices jest rozwijana pod dachem inkubatora przedsiębiorczości, działającego przy Uniwersytecie Zielonogórskim.

Wyróżnienie: Ekran Touch Anywhere został zauważony przez Politechnikę Wrocławską, organizatora Ogólnopolskiego Konkursu Przedsiębiorczości Akademickiej. Firma otrzymała tytuł Akademickiego Lidera Innowacji.

Prezentacje: Rozwiązanie zostało użyte podczas Nocy Robotów, organizowanej w Przemysłowym Instytucie Automatyki i Pomiarów (PIAP). Zastosowano je również podczas wydarzeń organizowanych z okazji Dnia Dziecka w ogrodach kancelarii premiera.

Z historii Monstera

Start: Firma Monster & Devices jest rozwijana pod dachem inkubatora przedsiębiorczości, działającego przy Uniwersytecie Zielonogórskim.

Wyróżnienie: Ekran Touch Anywhere został zauważony przez Politechnikę Wrocławską, organizatora Ogólnopolskiego Konkursu Przedsiębiorczości Akademickiej. Firma otrzymała tytuł Akademickiego Lidera Innowacji.

Prezentacje: Rozwiązanie zostało użyte podczas Nocy Robotów, organizowanej w Przemysłowym Instytucie Automatyki i Pomiarów (PIAP). Zastosowano je również podczas wydarzeń organizowanych z okazji Dnia Dziecka w ogrodach kancelarii premiera.