Technologie pod szklanym sufitem

Różnorodność płciowa i społeczno-demograficzna poprawia efektywność firm. Nowoczesne techniczne branże są jednak na bakier z proporcjami.

Humanoidalny, mówiący robot firmy Hanson Robotics z Hongkongu, działający na bazie systemu sztucznej inteligencji, od kreatorów dostał płeć kobiecą. To jeden z powodów, dla którego Sophia, bo taką nazwę nadano maszynie, została „zaproszona” do udziału w panelu dyskusyjnym dotyczącym obecności i pozycji kobiet w branżach technologicznych, zorganizowanym podczas kongresu Impact ’18 w Krakowie. Na scenie stanęła m.in. obok Jadwigi Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, i poparła potrzebę promocji pań w świecie wciąż jeszcze stereotypowo kojarzonym z mężczyznami.

Zobacz więcej

SPOTKANIE Z MASZYNĄ: Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, podczas panelu dyskusyjnego na Impakcie pół żartem pół serio zaznaczyła, że zastanawia ją to, kiedy roboty ze sztuczną inteligencją zostaną wpowadzone na zajmowane przez nią stanowisko. Sophia, technologiczna atrakcja kongresu, już teraz posiada obywatelstwo Arabii Saudyjskiej. Fot. Tomasz Gotfryd

Społeczne realia

Z danych DELab UW, przygotowanych dla Fundacji Przedsiębiorczości Kobiet, wynika, że 59 proc. Polaków uznaje programowanie za zawód męski, jedynie 5 proc. uważa go za kobiecy. W przypadku inżyniera nowych technologii wskaźniki są podobne — analogicznie 53 proc. i 5 proc. Taki sposób odbioru ścisłych, technologicznych zawodów, także przez same panie, powoduje, że w zespołach brakuje różnorodności płci, i zmniejsza efektywność działania firm, na co wskazują analizy biznesowe. W Polsce na 10 mężczyzn w branży IT przypada statystycznie 3,4 kobiety — podaje natomiast niedawno opublikowany raport Fundacji Carrots „Kobiety w IT”.

Analiza wskazuje również, że 63 proc. spośród pań zatrudnionych w IT zajmuje się rozwojem oprogramowania. Nie są one ponadto otwarte na relokację, co zmniejsza ich dostęp do największych firm, zlokalizowanych najczęściej w dużych miastach.

Dlaczego warto to zmienić? Według Komisji Europejskiej, zrównanie liczby kobiet i mężczyzn w sektorze IT zwiększałoby PKB Unii Europejskiej o 9 mld EUR rocznie.

Zachwiana piramida

Zdaniem Jadwigi Emilewicz, kobiety coraz lepiej zaczynają sobie radzić w życiu społecznym, publiczny i w świecie biznesu. Ich atutem jest bardzo wysoki poziom wykształcenia. Mimo że ścieżka technicznej czy informatycznej edukacji jest otwarta dla obu płci, znacznie częściej wybierana jest przez mężczyzn, na co wpływ mogą mieć m.in. stereotypy społeczno-kulturowe. Istotne wydaje się więc wprowadzanie np. nauki programowania już w szkołach podstawowych i zwiększanie liczby programów promujących technologiczną aktywność kobiet. Dominika Bettman, prezes spółki Siemens w Polsce, w dyskusji o roli kobiet w świecie nowych technologii zaznaczyła, że obecna konstrukcja „piramidy zawodowej” jest zachwiana. Zbyt mało kobiet znajduje się u jej podstaw, trudno więc oczekiwać, że wiele będzie miało szansę wspiąć się na kolejne poziomy. Mało jest też wzorców do naśladowania — studentki politechnik za wzór najczęściej uznają Marię Curie-Skłodowską.

Tego typu autorytetów w społeczeństwie potrzebujemy więcej. Ewa Drozd, wiceprezes SAP Polska, na Impakcie dodała, że w przyszłości część zadań związanych z obsługą nowych technologii zostanie przejęta przez systemy sztucznej inteligencji. Oznacza to, że obok twardych, technologicznych kompetencji pojawi się znacznie więcej miejsca dla kompetencji miękkich, co może bardziej przekonywać kobiety do kształcenia się i zajmowania technologiami. Warto więc już teraz zapraszać kobiety do dyskusji o zmianach, jakie w przyszłości będą zachodzić na rynku.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Technologie pod szklanym sufitem