Od 10 marca wszystkie firmy będą mogły w pełni wznowić działalność, ogłosił republikański gubernator Teskasu. Władze poszczególnych okręgów będą mogły jednak nadal wprowadzać własne ograniczenia w przypadku wzrostu przypadków hospitalizacji chorych z powodu COVID-19. Nie będą jednak mogły karać tych, którzy się do nich nie będą stosowali.

- To zabije Teksańczyków – twierdzi Gilberto Hinojosa, szef stanowej Partii Demokratycznej. – Eksperci od chorób zakaźnych ostrzegli, że nie powinniśmy wycofywać restrykcji nawet pomimo postępu w szczepieniach – dodał.
Przeciwnicy Abbotta twierdzą, że zniesienie ograniczeń ma przykryć temat kryzysu, do którego doszło w stanie na początku roku po fali mrozów. Decyzja gubernatora Teksasu nastąpiła także w momencie kiedy władze federalne ostrzegły, że szczepienia nie są wciąż tak powszechne, aby zapewniły odporność stadną.
- Przy obecnym poziomie zakażeń nowymi wariantami koronawirusa możemy całkowicie stracić teren, który wcześniej zdobyliśmy – ostrzegła Rochelle Walensky, dyrektor Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób Zakaźnych. – Proszę, trzymajcie się swoich przekonań, nadal noście maseczki i stosujcie się do innych działań zapobiegawczych, o których wiemy, że działają – dodała.