Telefon groźny jak alkohol

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2011-06-16 00:00

Używanie telefonu za kierownicą jest równie groźne jak prowadzenie po spożyciu alkoholu.

Kierowcy firmowych samochodów bardzo często rozmawiają przez komórki podczas jazdy

Używanie telefonu za kierownicą jest równie groźne jak prowadzenie po spożyciu alkoholu.

Marek Konkolewski, młodszy inspektor z Komendy Głównej Policji ostrzega, że kierowca rozmawiający przez telefon lub piszący SMS-y może reagować z takim samym opóźnieniem jak osoba, która ma promil alkoholu we krwi.

— Kierowca koncentrujący uwagę na klawiaturze telefonu przez około 50 metrów prowadzi auto bez kontroli — mówi Marek Konkolewski.

Mobilna rozmównica

Tymczasem jak wynika z badania przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC ponad połowa polskich kierowców rozmawia przez telefon komórkowy w czasie jazdy samochodem, z czego 67 proc. robi to trzymając aparat przy uchu.

Prawie wszyscy (a dokładnie 97 proc.) przyznają, że zdają sobie sprawę z tego, iż rozmawianie przez komórkę grozi mandatem, a 95 proc. wie, że jest to niebezpieczne. Telefon służy kierowcom nie tylko do rozmawiania — 27 proc. respondentów czyta wyświetlane na ekranie komórki treści, 18 proc. pisze sms-y i e-maile, 7 proc. korzysta z nawigacji w telefonie, zdarzają się także osoby, które w czasie prowadzenia samochodu przeglądają za pomocą komórki strony internetowe.

Flota bez kontroli

Rozmawianie przez telefon komórkowy bez zestawu słuchawkowego czy pisanie i czytanie wiadomości tekstowych w czasie prowadzenia samochodu w oczywisty sposób stwarza zagrożenie na drodze.

— Obawiam się, że wśród kierowców flotowych odsetek osób korzystających z telefonu w czasie jazdy jest znacznie wyższy niż wskazują statystyki Millward Brown. Warto pamiętać, że są to często przedstawiciele handlowi, dla których samochód jest miejscem pracy i którym zależy na tym, żeby być w stałym kontakcie z klientami. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że po polskich drogach jeździ, zgodnie z najnowszymi szacunkami instytutu Keralla, ponad 6 mln samochodów służbowych, kierowcy flotowi z telefonem w ręku mogą stanowić realne zagrożenie — mówi Łukasz Żurek, dyrektor handlowy ALD Automotive Polska.

Na szczęście na tę sprawę zwraca się coraz większą uwagę i w autach flotowych standardem stały się już zestawy głośnomówiące

— Coraz częściej firmy, w szczególności duże korporacje, ujmują też zobowiązanie kierowców do właściwego używania telefonów w czasie jazdy w formalnych zapisach polityki flotowej. Świadomość problemu rośnie, również wśród małych i średnich firm, w których polityka flotowa często nie jest opisana — dodaje Łukasz Żurek.

Uświadomienie kierowcom, jak ważne jest, by nie używać telefonu podczas prowadzenia pojazdów, to jedno z działań kampanii edukacyjnej Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa "Weekend bez ofiar". Jej organizatorzy z Generalną Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad na czele apelują: "Zostańcie w domach!" do tych, którzy nie zamierzają dostosować się do zasad bezpieczeństwa, także dotyczących korzystania z telefonów. Wezwanie do pozostania w domach, kiedy cała Polska wyrusza na wakacje, to sposób na wywołanie refleksji nad własnym zachowaniem w ruchu drogowym.