Tepsa sprzedaje usługi satelitarne Canal + Cyfrowy, ale... ich nie sprzedaje. Na drodze stanęły "drobne problemy techniczne".
Telekomunikacja Polska (TP) ruszyła pod koniec października z ofertą satelitarną, która ma być jednym z jej głównych sposobów na walkę o klienta w tym roku. Ruszyła kontrowersyjna kampania promocyjna i sprzedaż usługi. Ale Tepsa po raz kolejny w swojej historii potknęła się o "drobne problemy techniczne".
— TP nie rozpoczęła jeszcze sprzedaży pakietów Canal + — mówi Jean Noel Tronc, szef rady nadzorczej Canal + Cyfrowy.
Współpraca z Canal + Cyfrowy jest kluczowym elementem oferty TP, bo firma ma dostarczać zawartość programową oferty satelitarnej.
— Problem jest naprawdę drobny — chodzi o dostępność różnych wersji językowych, w tym polskiej. Pracujemy nad nim, bo Cyfra + nie zgadza się na sprzedaż usługi bez tej funkcji — mówi Mariusz Loch z biura prasowego TP.
Zabawne jest to, że infolinia TP nic o tych problemach nie wie i oferuje chętnym pakiety Canal +.
— Pakiet Canal + jest dostępny jako dodatkowa opcja w telewizji IPTV oferowanej przez TP przez linie telefoniczną, w ofercie satelitarnej go nie ma z przyczyn, o których wcześniej mówiłem. Przez satelitę oferujemy nasz podstawowy pakiet programów. Może stąd to zamieszanie — mówi Mariusz Loch.
Opóźnienie w sprzedaży oferty to zła wiadomość dla TP, bo ostatni kwartał roku to okres żniw dla platform satelitarnych — sprzedają w nim tyle dekoderów, ile w poprzedzających dziewięciu miesiącach. Ale niekoniecznie jest to zła wiadomość dla Canal + Cyfrowy.
— Nie spodziewam się, by sprzedaż naszej oferty przez TP miała duży wpływ na wyniki Cyfry +. Platforma satelitarna to duży biznes i telekom nie jest w stanie mu zagrozić — mówi Jean Noel Tronc.