Telewizja Polska zetrze się z TP

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 24-05-2006, 00:00

Do końca roku TVP chce ruszyć pełną parą z telewizją via internet. Wygląda na to, że zmierza do konfrontacji z Telekomunikacją Polską.

Telewizja Polska (TVP) od 1,5 roku pracuje nad udostępnianiem w internecie programów telewizyjnych. Teraz projekt iTVP ma wejść w decydującą fazę.

— W pierwszym kwartale przyszłego roku będziemy mogli nadawać program jednocześnie do 20 tys. osób. To więcej, niż wynoszą obecne możliwości techniczne Telekomunikacji Polskiej (TP) — mówi Leszek Bogdanowicz, szef iTVP.

TP miała na koniec pierwszego kwartału 1,3 mln linii szerokopasmowych, choć — jak szacują specjaliści — techniczne możliwości oglądania telewizji ma najwyżej 500 tys. odbiorców, a jednocześnie z usługi może korzystać 10-15 tys. osób.

TP, która prowadzi już zaawansowane testy nadawania telewizyjnego w ADSL, zamierza uruchomić je jesienią, choć dochodzą głosy, że możliwe, że stanie się to jeszcze w tym półroczu.

Przedstawiciele spółki odmówili komentarza w sprawie projektu telewizji internetowej.

Kto weźmie więcej

TVP, które realizuje projekt na łączach sieci akademickiej Pionier, chce udostępnić swoje kanały w internecie, czyli w systemie otwartym dla każdego potencjalnego użytkownika. TP tymczasem chce udostępnić telewizję abonentom szerokopasmowego dostępu do internetu. Możliwość konfrontacji obu podmiotów pojawia się na tle podziału przychodów z emisji programu telewizyjnego.

— Pojawia się pytanie, do jakiego stopnia TP przejmie prawa do sygnału i jak podzieli się przychodami z nadawcami. Nadawcy sami mogliby głębiej wejść w dystrybucję sygnału — mówi Leszek Bogdanowicz.

Rozwój szerokopasmowego internetu, w tym udostępnienie telewizji, to jeden z ważniejszych projektów TP na ten rok.

— Ubiegły rok w telekomunikacji stał pod znakiem muzyki. Ten będzie stał pod znakiem telewizji. Operatorzy i stacje telewizyjne stoczą walkę o to, kto zdobędzie więcej przychodów — mówi Lars Svensson, prezes Ericssona.

Kluczowe pytanie

Większość nadawców uważa, że dzięki TP będą mogli rozszerzyć zasięg techniczny. Umowy podpisał już Canal+ i TVN. Z informacji „PB” wynika, że TP ma też umowy z takimi stacjami jak TV5, Euronews czy Deutsche Welle. Canal+ chce udostępnić od jesieni około 60 kanałów telewizyjnych w sieci TP.

— Abonent korzystający z telewizji poprzez linie telefoniczne będzie mógł wybrać za dodatkową opłatą jeden z naszych pakietów, ułożonych podobnie do oferty Cyfry+ — mówi Marta Jóźwiak z Canal+.

Także inni operatorzy nie chcą tak po prostu oddać pola TP — może o tym świadczyć choćby pomysł budowy platformy satelitarnej przez ITI, dzięki któremu firma może wejść w dystrybucję techniczną sygnału.

TP chce, by w jej sieci znalazł się sygnał telewizji publicznej. Ponieważ obu podmiotom może być trudno się dogadać, telekom na wszelki wypadek stara się o uzyskanie statusu operatora kablowego, co pozwoli mu na zażądanie od TVP udostępnienia sygnału. KRRiT wstępnie taką zgodę już wydała, choć musi ją jeszcze zaakceptować przewodnicząca rady.

Drobne znaki zapytania

Na razie jednak telewizja publiczna musi uporządkować projekt w ramach swoich struktur.

— Chcemy, aby projekt znalazł się w normalnych strukturach TVP. Bez tego nie ma co myśleć o jego pełnym uruchomieniu — mówi Leszek Bogdanowicz.

Na razie nie wiadomo, co o losach projektu telewizji w internecie będzie sądził nowy zarząd telewizji publicznej. ITVP nie był na liście priorytetów poprzedniego zarządu.

— Jest duża szansa, że nowy zarząd zechce przyspieszyć wdrożenie usługi — mówi Leszek Bogdanowicz.

Okiem eksperta

Teraz kooperanci, potem rywale

Projekt TP to tak naprawdę kolejny sposób dystrybucji przekazu dla nadawców. Plany internetowe TVP to działalność poboczna nadawcy publicznego, dlatego sądzę, że przede wszystkim jest to obszar do współpracy obu podmiotów, dopiero w dalszym planie to potencjalna konkurencja

Marek Sowa, wiceprezes UPC Polska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu