Temida przesądzi o przedawnieniu długu

02-03-2017, 22:00

Od kiedy i do kiedy wierzyciel może żądać zaspokojenia roszczenia — to dziś niemały problem. Resort sprawiedliwości znalazł rozwiązanie

Dłużników i wierzycieli czeka reforma przedawnienia roszczeń. Resort sprawiedliwości uznał, że najwyższa pora ukrócić praktyki zastraszania i nękania osób, których zadłużenie rośnie mimo utraty jego ważności, z czego zobowiązany nie zdaje sobie sprawy. Planowane zmiany będą istotne dla obu stron, w tym dla przedsiębiorców oczekujących na odzyskanie wierzytelności.

Pomóc dłużnikom:
Zobacz więcej

Pomóc dłużnikom:

Ministerstwo sprawiedliwości uznało, że najwyższa pora ukrócić praktyki zastraszania i nękania osób, których zadłużenie rośnie – mimo, że utraciło już ważność. Fotolia

Nowe zadanie sądu

Przygotowany w Ministerstwie Sprawiedliwości (MS) projekt nowelizacji Kodeksu cywilnego zakłada, że sąd będzie z urzędu ustalał, czy zadłużenie jest przedawnione. Jeśli stwierdzi, że to nastąpiło, oddali powództwo o zaległość. Dłużnik nie będzie musiał niczego robić w tej sprawie. Ponadto przewidziano skrócenie terminów przedawnienia roszczeń majątkowych do sześciu lat — z obecnych 10.

Dla zobowiązań związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz dotyczących świadczeń okresowych (np. czynszu najmu i dzierżawy) pozostałby dotychczasowy okres trzech lat. Skrócony zostanie też czas na egzekwowanie roszczenia po wydaniu wyroku stwierdzającego jego istnienie. Z chwilą, gdy się uprawomocni, przerwany bieg przedawnienia „ruszy” ponownie, choć i on zakończy się szybciej niż obecnie, bo po trzech latach, a nie 10. Według autorów zmian to powinno wystarczyć, aby wierzyciel mógł podjął czynności zmierzające do egzekucji, a po tym czasie należy przyjąć, że nie jest zainteresowany realizacją zobowiązania. Ta sama zasada ma zadziałać w przypadku zawarcia ugody. — Sądowe badanie przedawnienia z urzędu to ważna regulacja.

Obecnie jest ono uwzględniane jedynie na zarzut pozwanej strony, a gdy nie zostanie on podniesiony, sąd wydaje wyrok zasądzający powództwo. Wielu dłużników będących osobami fizycznymi nawet nie wie, że przedawnienie istnieje, i nie broni skutecznie swoich praw. Firmy windykacyjne to wykorzystują, skupując masowo drobne roszczenia, np. rachunki za telefon, które w większości i tak nie są zaskarżane, bo zadłużeni nie sprawdzają zasadności takich roszczeń. A sądy nie mają uprawnień do wskazywania im możliwości zgłoszenia zarzutu przedawnienia. Inaczej narażałyby się na podejrzenie o stronniczość i wniosek o wyłączenie z pro-

31.12

Ten dzień roku kalendarzowego, w którym upłynie termin przedawnienia, ma kończyć jego bieg.

wadzenia postępowania — komentuje adwokat Justyna Saderska z kancelarii Saderska i Wspólnicy. Jej zdaniem, zobligowanie sądu do weryfikacji, czy dane roszczenie nadal może być skutecznie dochodzone, ma m.in. to znaczenie, że samo przedawnienie nie oznacza, że zobowiązanie przestaje istnieć, lecz że dłużnik może uchylić się od jego spełnienia, czyli że druga strona nie może się tego domagać przed sądem.

Ważne terminy

Przerwę w przedawnieniu powoduje też uznanie roszczenia przez dłużnika, wszczęcie mediacji lub podjęcie przed sądem przez wierzyciela dodatkowych czynności, np. złożenie wniosku o zabezpieczenie roszczenia czy wezwanie do próby ugodowej. Jeśli dane żądanie przedawnia się np. po sześciu latach, z których upłynęło pięć, to po przerwie można go dochodzić przez kolejne sześć lat.

I w tych procedurach ma zajść zmiana. Według projektu MS dodatkowe czynności przed sądem będą oznaczać wstrzymanie zakończenia biegu przedawnienia. Toczyłby się on normalnym torem, nie mógłby jednak upłynąć wcześniej niż po sześciu miesiącach od wydania prawomocnego zakończenia postępowania wszczętego na skutek tych czynności. W pozostałych przypadkach zostaną zachowane obecne reguły.

— Projektowane zmiany będą ingerowały w sferę prawną zarówno wierzyciela, jak i dłużnika. Wierzyciele, mając krótszy okres na dochodzenie roszczeń, szybciej zaczną podejmować działania, a dłużnicy nie będą się obawiali egzekucji roszczeń przedawnionych z powodu opieszałości wierzycieli. Oczywiście długi trzeba spłacać, jednak stan niepewności nie powinien trwać dla zobowiązanego w nieskończoność — podkreśla adwokat.

Justyna Saderska zwraca uwagę, że upływ czasu w znacznym stopniu utrudnia ustalanie okoliczności związanych z powstaniem roszczenia, co komplikuje postępowanie sądowe i ustalenie zasadności żądań powoda. MS chce też ułatwić ustalenie, kiedy zaczyna się okres przedawnienia. Jak wy-

jaśnia, obecne przepisy łączą tę chwilę z wymagalnością roszczenia i nie są jasne — często dopiero sąd o tym rozstrzyga. Zaproponowano, aby był to dzień, w którym wierzyciel dowie się nie tylko o roszczeniu, ale też o osobie zobowiązanej. To powinno zwiększyć ochronę interesów wierzyciela. — Obecnie, jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności, to bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym zobowiązanie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął ją w najwcześniej możliwym terminie. W przypadku żądań o zaniechanie jakiejś praktyki bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym adresat takiego roszczenia nie zastosował się do jego treści — wyjaśnia zawiłości przepisów dr Aleksandra Metych, radca prawny w FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz.

Od kiedy liczyć

Przyznaje ona, że dokładnie określenie, kiedy najwcześniej uprawniony mógł podjąć określoną czynność lub kiedy osoba, przeciwko której przysługuje roszczenie, nie zastosowała się do niego, wymaga często przeprowadzenia przez sąd postępowania dowodowego. — Od tych ustaleń zależy, od kiedy należy liczyć dziesięcioletni okres przedawnienia, a trzyletni w sprawach związanych z działalnością gospodarczą oraz kiedy jest możliwe i zasadne podniesienie zarzutu przedawnienia — mówi radca.

Wyjaśnia, że w postępowaniu, w którym wierzyciel domaga się np. zasądzenia od dłużnika określonej kwoty pieniężnej, a termin przedawnienia już upłynął, istotne jest, aby zarzut przedawnienia został wyraźnie podniesiony przez pozwanego dłużnika. Na podstawie obecnych przepisów sąd nie działa w tym przypadku z urzędu, a skuteczny zarzut oznacza wydanie wyroku oddalającego powództwo wierzyciela. Jednak nawet jeżeli roszczenie wierzyciela uległo przedawnieniu, dłużnik może je spełnić, jeżeli ma taką wolę.

Po upływie przedawnienia staje się ono zobowiązaniem naturalnym (niezupełnym) i wierzyciel nie ma prawa żądać jego spełnienia, jeśli dłużnik przed sądem podniesie zarzut przedawnienia. Jednak w przypadku, gdy świadczenie już spełni, nie może żądać zwrotu od wierzyciela. — Celem przedawnienia jest zmotywowanie wierzyciela do jak najszybszego dochodzenia praw, ma ono zapobiegać jego bezczynności. Jednocześnie ma służyć zapewnieniu bezpieczeństwa obrotu i stabilizacji sytuacji prawnej dłużnika, który nie powinien być bez jakichkolwiek ograniczeń czasowych narażony na działania ze strony wierzyciela — podkreśla radca z kancelarii FKA.

Wyjaśnia ponadto, że przedawnieniu ulegają w zasadzie roszczenia majątkowe. W praktyce najczęściej dotyczą świadczeń pieniężnych o zapłatę. Resort sprawiedliwości spodziewa się, że dzięki planowanym zmianom do sądów będzie trafiać mniej spraw dotyczących przedawnionych roszczeń. Jak tłumaczy, wierzyciele i firmy windykacyjnie nie będą już mogły liczyć na brak świadomości prawnej dłużników.

Zajęcie rachunku bankowego

Projekt zapowiada też zmiany w egzekucji komorniczej z rachunku bankowego. Od 8 września 2016 r. obowiązuje zasada, że komornik może zająć konto dłużnika elektronicznie. Bank musi mu bezzwłocznie przekazać zajętą kwotę. Dłużnik traci szansę obrony, nawet jeśli zajęcie jest bezzasadne, gdy dług został uregulowany albo roszczenie się przedawniło. MS proponuje, aby posiadacz rachunku był niezwłocznie powiadomiony przez bank o jego zajęciu, a pieniądze miałyby trafiać do komornika nie wcześniej niż po 14 dniach. W tym czasie dłużnik może wnieść powództwo o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego. Nowa regulacja nie będzie dotyczyć ściągania alimentów lub rent.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Temida przesądzi o przedawnieniu długu