Ten rok ma być jeszcze lepszy

Zbigniew Kazimierczak
opublikowano: 2005-01-06 00:00

Giełdowa spółka nie będzie się nudzić w tym roku. Prezes sugeruje, że będzie lepszy niż ubiegły, który i tak był dobry.

Warszawski Prochem, specjalizujący się w usługach inżynierskich, ma pełne ręce roboty.

— Czwarty kwartał był dobry, a pogoda sprzyjała. Musimy jeszcze wszystko policzyć, ale nie będzie problemu z wykonaniem prognozy. Może być nawet przekroczona — mówi Marek Garliński, prezes Prochemu.

Z buforem na waluty

Pierwotnie grupa zapowiadała na 2004 r. 8,5 mln zł zysku, potem podniosła prognozę do 11 mln zł. Oprócz wielu nowych kontraktów pomaga jej umacniający się złoty — z racji posiadania kredytów w euro i dolarze. Inna sprawa, że zarząd redukuje wpływ tego czynnika na wyniki, tworząc rezerwy, które będą buforem w przypadku odwrócenia trendu na rynku walutowym.

Wszystkie kontrakty z końca ubiegłego roku są kontynuowane, a do tego dochodzą też nowe zlecenia. W tym roku Prochem skupi się na dwóch głównych projektach: budowie drukarni dla niemieckiego wydawnictwa Bauer i trzeciej nitki rurociągu Przyjaźń dla Przedsiębiorstwa Eksploata-cji Rurociągów Naftowych, w przypadku których wartość nie jest z góry ustalona, lecz budżetowana na bieżąco. Do tego dochodzi kilka kontraktów za 20-30 mln zł.

Kusząca deweloperka

Prezes z optymizmem patrzy więc i na ten rok.

— Na pewno będzie dobry. Nie mam co do tego wątpliwości. Może być nawet lepszy od 2004 r. — twierdzi Marek Garliński.

Zapowiada, że jak zarząd zbierze dane ze wszystkich spółek zależnych, to w lutym albo w marcu zostaną opublikowane precyzyjne prognozy finansowe.

— Z Prochemu napłynęło ostatnio wiele pozytywnych wiadomości. To spółka o dobrych fundamentach — ocenia Maksymilian Łochowski, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.

Prochem przymierza się do sprzedaży warszawskiego biurowca Irydion. Procedura weszła już w decydującą fazę.

— Są oferty kupna i prowadzimy rozmowy z inwestorami. Decyzja co do przyszłości biurowca zostanie podjęta prawdopodobnie w końcu stycznia — zapowiada Marek Garliński.

Dzięki umocnieniu się złotego kredyty zaciągnięte na budowę Irydiona w ostatnich miesiącach zmniejszyły się z ponad 50 do około 40 mln zł. Pozyskane ze sprzedaży środki Prochem chce wykorzystać na nowe projekty, w tym deweloperskie. Spółka już rozpoczęła jedną inwestycję w centrum Warszawy i pracuje nad kolejnymi.