Tepsa deklaruje uległość wobec konkurentów

Katarzyna Latek
16-06-2009, 06:42

TP chce do końca wakacji przedstawić poprawioną kartę równoważności. Uwzględni w niej zastrzeżenia rywali.

Telekomunikacja Polska broni się jak może przed podziałem. Aby go uniknąć, przedstawiła własne rozwiązanie — tak zwaną kartę równoważności. Operatorzy alternatywni nie wierzą, że może ona zastąpić separację funkcjonalną, ale widzą w niej mniejsze zło.

— Ani karta, ani separacja nie gwarantuje poprawy stosunków, najważniejsze jest nastawienie TP — komentują operatorzy alternatywni.

— TP szczegółowo analizuje wszystkie stanowiska i przygotowuje się do modyfikacji karty równoważności. Jej docelowy kształt powinien powstać do końca wakacji i zostanie przedstawiony prezesowi UKE — mówiła podczas spotkania zorganizowanego przez regulatora rynku Hanna Kontkiewicz, szefowa projektu równoważności w TP.

Anna Streżyńska, prezes UKE, nadal pozostaje sceptyczna wobec demonstracji dobrej woli największego polskiego telekomu.

"Działania TP zmierzają do wydłużenia czasu skutecznego wdrożenia rozwiązań i obowiązków. Prezes UKE stoi zatem na stanowisku, iż w obecnej formie Karta Równoważności nie daje gwarancji realizacji tych samych celów regulacyjnych, jakie może przynieść rozdział funkcjonalny — napisano w przedstawionym uczestnikom spotkania dokumencie, zawierającym stanowisko UKE.

Regulator zwraca uwagę także na to, że niektóre elementy karty z pewnością nie zaszkodzą rynkowi, a nawet zwiększą jego przejrzystość. Mimo to nadal nie są odpowiedzią na rzeczywiste problemy.

Więcej na ten temat we wtorkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Telekomunikacja / Tepsa deklaruje uległość wobec konkurentów