Nowe przepisy na temat szkoleń BHP obowiązują od 1 lipca ubiegłego roku. Wprowadzone zmiany są korzystne dla pracodawców.
Rynek usług szkoleniowych, poświęconych bezpieczeństwu i higienie pracy (BHP) w Polsce jest bardzo rozdrobniony. Największe firmy z tej branży zatrudniają nawet do kilkuset osób, mają oddziały w każdym większym mieście kraju, a oprócz szkoleń oferują także przejęcie na zasadzie out- sourcingu służby BHP w firmie czy doradztwa w ocenie ryzyka zawodowego. Ale takich przedsiębiorstw jest niewiele.
Przeważają firmy małe i lokalne — zatrudniające po kilku instruktorów — albo wręcz bardzo małe, jednoosobowe, stworzone przez szkoleniowców BHP, którzy postanowili się usamodzielnić. Między nimi istnieją także tzw. firmy teczkowe, nie organizujące w rzeczywistości żadnych szkoleń, a zajmujące się jedynie dostarczaniem pracodawcom niezbędnych papierów i zaświadczeń, tak aby ich dokumentacja BHP nie wzbudziła podejrzeń kontroli z Państwowej Inspekcji Pracy.
Nowe rozporządzenie
Pierwszego lipca ubiegłego roku weszło w życie rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy (DzU 2004 r. nr. 180, poz. 1860) zmieniające zasady szkolenia w dziedzinie BHP. Tym samym przestało obowiązywać rozporządzenie z 1996 r., wielokrotnie krytykowane przez pracodawców z powodu nadmiernie, ich zdaniem, rozbudowanych programów szkoleniowych. Przepisy nowego rozporządzenia są dla nich znacznie korzystniejsze — program i zakres szkolenia uległ redukcji. Obowiązujące w poprzednim rozporządzeniu tzw. szkolenia podstawowe zlikwidowano całkowicie.
— Rozporządzenie przygotowano, przyjmując założenie, że podstawowego kształcenia pracowników z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy nie można rozpoczynać dopiero po rozpoczęciu przez nich pracy zawodowej i kosztami tego kształcenia obarczać pracodawców. Wiedza na ten temat będzie integralną częścią edukacji szkolnej — wyjaśnia Krystyna Świder, kierownik Centrum Edukacyjnego w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy (CIOP).
Dodatkowe zapisy
Dzięki nowemu rozporządzeniu firmy oferujące szkolenia będą zmuszone do uporządkowania swojej działalności poprzez jej zarejestrowanie. Poprawie jakości i poziomu szkoleń ma zaś służyć m.in. zapewnienie uczestnikom szkolenia odpowiednich pomocy dydaktycznych i warunków lokalowych. Do takiej sytuacji może doprowadzić zapis 4.1 rozporządzenia, w którym organizatorzy zobowiązani zostali do prowadzenia działalności szkoleniowej na podstawie przepisów o systemie oświaty.
Nowe rozporządzenie o zasadach szkolenia BHP nie jest wolne od niejasności. Jednym z takich przepisów jest zapis 13.1, który zobowiązuje pracodawcę chcącego pełnić w swojej firmie funkcje służby bezpieczeństwa BHP do odbycia szkolenia w tym zakresie.
— Coraz więcej małych i średnich pracodawców zleca wykonywanie zadań służby BHP firmom świadczącym tego typu usługi. Ponadto wielu pracodawców nie zna treści rozporządzenia lub świadomie je ignoruje. Prawdopodobnie to powód niewielkiego zainteresowanie tym rodzajem szkoleń — uważa Krystyna Świder.
Rynek bez zmian
Wejście w życie nowych przepisów doprowadziło do zmniejszenia kosztów w firmach. To co jest korzystne dla pracodawców, dla firm organizujących i przeprowadzających szkolenia tego typu takie już nie jest. Ich oferta została zawężona, a zmniejszenie liczby godzin dydaktycznych przeznaczonych na każde z typów szkoleń powinno automatycznie spowodować obniżenie cen kursów. Jednak zdaniem Macieja Sekundy, rynek nie odczuł jeszcze skutków wprowadzenia nowego rozporządzenia.
— Ceny szkoleń od kilku lat rosną. Nie obserwujemy także spadku liczby klientów. W starym rozporządzeniu obowiązkowych programów dydaktycznych było za dużo. Dlatego wielu pracodawców, chcąc ograniczyć koszty, starało się na różne sposoby omijać tamte przepisy. Nowe rozporządzenie urealniło kwestię szkoleń BHP. Jest ich mniej, ale dzięki temu pracodawcy chcą je przeprowadzać zgodnie z przepisami — twierdzi Maciej Sekunda.