W tym tygodniu poznamy zawartość biokomponentów w paliwach w 2004 r. Są już kłopoty ze zdobyciem surowca do ich produkcji.
Po wielomiesięcznych bataliach zwolenników i przeciwników ustawy biopaliwowej została ona zaaprobowana przez prezydenta. Wdrożenie jej w życie z pewnością rozpali emocje na nowo. Gra idzie bowiem o sprawę zasadniczą — określenie procentowego udziału biokomponentów w ogólnej masie paliwa. Jeszcze w tym tygodniu minister rolnictwa ma przedstawić do konsultacji międzyresortowych i społecznych projekt rozporządzenia w tej sprawie. W konsultacjach społecznych mogą brać udział wszyscy zainteresowani. Do 15 stycznia Rada Ministrów (RM) ma obowiązek zaakceptować efekt końcowy tych konsultacji.
Lepsi na starcie
Określając procentową zawartość biokomponentów w paliwach, RM powinna brać pod uwagę m.in. wielkość mocy przetwórczych przemysłu paliwowego. Ale nie tylko. Istotne będzie także przygotowanie wytwórców biokomponentów i producentów surowca do nich do wejścia w życie ustawy. Najlepiej pod tym względem wygląda sytuacja producentów bioetanolu. Ten rynek już funkcjonuje, podczas gdy wytwórnie estrów metylowych dopiero powstają.
Bartimpex, który kupił niedawno Akwawit — największego producenta bioetanolu, i Polmos Wrocław, konsoliduje fabryki pod wspólną nazwą Brasco. Daje to mu pozycję lidera na tym rynku.
— To dobrze, że zakończył się nareszcie długi okres legislacyjnych prac nad ustawą. Chcę podkreślić natomiast, że jesteśmy przygotowani na wejście w życie ustawy — mówi Zbigniew Bejman, prezes Brasco.
Walka o surowiec
Przedstawiciele PKN Orlen podkreślają, że procentowy udział biokomponentów w paliwach powinien być początkowo niewielki i stopniowo rosnąć.
— Już są kłopoty ze zdobyciem surowców do produkcji biokomponentów, czyli rzepaku, ale także zboża. Ceny bioetanolu idą w górę, co może odbić się na cenie benzyny — mówi Robert Gmyrek, dyrektor rozwoju PKN Orlen ds. biopaliw.
Orlen kupuje około 60 tys. ton etanolu do produkcji 120 tys. ton eteru dodawanego do benzyn.
1 listopada natomiast pełną parą ruszy instalacja do produkcji estrów metylowych w Rafinerii Trzebinia, należącej do Orlenu, o wydajności 100 tys. z możliwością jej zwiększenia do 150 tys. ton. Płocki koncern planuje także uruchomienie podobnej instalacji w Rafinerii Jedlicze. Jesienią przyszłego roku ma ruszyć wytwórnia o podobnej zdolności produkcyjnej w KGHM Polska Miedź.
Tymczasem w tym roku obsiano tylko 400 tys. ha rzepaku.
— Zbierze się z nich 1 mln ton rzepaku. 820 tys. ton z tej puli to rzepak spożywczy. Na produkcję biopaliw będzie mogło być przeznaczone tylko 180 ton rzepaku. Już trwa brutalna walka o surowiec. Sejm wykreślając z ustawy biopaliwowej głośny dopisek ,,inne rośliny” pozbawił producentów estrów rzepakowych możliwości uzupełniania deficytu np. olejem słonecznikowym czy sojowym — mówi Piotr Żydeczek, dyrektor firmy Estry Metylowe.
Wielka niewiadoma
Jest jeszcze inny, nie mniej ważny, problem — akcyza.
Sytuację może poprawić zapis ustawy umożliwiający produkcję biokomponentów z surowców importowanych od 30 kwietnia 2004 r.
— Minister finansów do tej pory nie przedstawił propozycji w sprawie ulgi akcyzowej dla paliw z dodatkiem biokomponentów. To, jaka ona będzie, wpłynie na opłacalność ich produkcji oraz cenę — podkreśla Robert Gmyrek.