Terminal Promowy Świnoujście po roku działalności osiągnął 12 mln zł zysku. Władze bazy mają w planach przyjęcie obsługi kolejnych jednostek pasażerskich i zwiększenie udziału w rynku połączeń promowych ze Skandynawią.
Zarząd Morskich Portów Szczecin-Świnoujście utworzył spółkę Terminal Promowy Świnoujście (TPŚ) w czerwcu 2001 r. po wykupieniu za 198 mln zł bazy od Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. TPŚ dzierżawi od zarządu portu mienie ruchome oraz sprawuje nadzór techniczno-eksploatacyjny nad nieruchomościami, wchodzącymi w skład bazy promowej. W niecały rok od rozpoczęcia działalności spółce udało się wypracować 12 mln zł zysku.
— Terminal zatrudnia obecnie blisko 100 osób i obsługuje trzech dużych klientów: promy Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, Unity Line i Euroafricę, a także dwóch niemieckich armatorów — firmy żeglugowe Adler i Oderhaff Reederei Peters. Nie znaczy to, że wykorzystujemy pełną moc przerobową bazy. W każdej chwili możemy przyjąć kolejne jednostki, głównie pasażerskie — zapewnia Zdzisław Kołek, prezes Terminalu Promowego Świnoujście.
Dodaje, że już zostały podjęte negocjacje z kolejnymi armatorami w sprawie umów na obsługę, dzięki którym efektywność bazy ma szansę znacząco wzrosnąć.
Jednym z czynników, który podniósł znaczenie terminalu, było uruchomienie przez PKP Cargo bezpośredniego międzynarodowego pociągu promowego relacji Poznań Franowo-Świnoujście-Malmö. Linia morska Świnoujście-Ystad jest jedyną w Polsce, która obsługuje promowe przewozy kolejowe.
Władze bazy przewidują, że kolejnym czynnikiem, który wpłynie na wzrost ruchu promowego może być wstąpienie Polski w struktury Unii Europejskiej.
— Dysponujemy jednym z najnowocześniejszych terminali w Europie. Dogodne położenie geograficzne, na skrzyżowaniu najważniejszych dróg morskich i kolejowych, łączących Północ z Południem i Zachód ze Wschodem, dodatkowo podnosi atrakcyjność bazy — przekonuje Zdzisław Kołek.