Obecnie największą gęstością tzw. superchargers mogą się pochwalić Stany Zjednoczone, gdzie znajduje 110 stacji. Europejczycy mają dostęp do 59 stacji, które znajdują się w pasie od Londynu, przez Niemcy, po północne Włochy. Według mapy rozwoju firmy Tesla w przyszłym roku takie punkty mają powstać m.in. w okolicach Łodzi i Poznania.

- Obecnie Tesla nie sprzedaje, nie dostarcza, ani nie serwisuje samochodów w Polsce. Jednak chcemy być obecni na prawie każdym europejskim rynku – mówi nam Paula den Dunnen, dyrektor komunikacji Tesli na Europę.
Spółka nie chce niestety podać szczegółów dotyczących kosztów budowy stacji i dalszego planu rozwoju w tej części kontynentu.
Użytkowanie stacji jest bezpłatne dla posiadaczy Modelu S – luksusowego sedana, który na rynku zadebiutował w 2013 roku i kosztuje za oceanem około 70 tys. USD. W przyszłym roku do sprzedaży ma trafić zaś Model E, wersja przeznaczona dla mniej zasobnego w fundusze klienta.
- Mam nadzieję, że za przykładem Tesli pójdą inni. Przygotowana infrastruktura umożliwi rozerwanie błędnego kółka: nie ma infrastruktury, bo nie ma sprzedaży, nie ma sprzedaży, bo nie ma infrastruktury – mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
