Tester Braster sprawdzą nie tylko polscy lekarze

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2014-06-27 00:00

Za kilka lat kobiety będą mogły kupić urządzenie do badania piersi w domu. Wcześniej diagnostyczny sprzęt polskiej firmy Braster ma trafić do gabinetów lekarskich.

Braster, spółka założona przez grupę polskich naukowców, pracuje nad uruchomieniem produkcji i wprowadzeniem do sprzedaży nowego urządzenia do diagnostyki nowotworów piersi. Rynek, w który celuje, jest olbrzymi — rocznie na świecie wykrywanych jest ponad 1,7 mln przypadków zachorowań na raka piersi, a problem, mimo programów profilaktyki, dotyka także kobiety w krajach wysokorozwiniętych. Firma proponuje uzupełnienie obecnej bazy urządzeń diagnostycznych o kolejne — Tester Braster, wykorzystujący ciekłokrystaliczne matryce termograficzne.

Technologia dla medycyny

Narzędzie, rozbudowane o rejestrator i oprogramowanie do zapisu, analizy i kontroli przebiegu badania oraz archiwizacji jego wyników, może się sprawdzić zwłaszcza we wczesnej fazie diagnostyki oraz pomiędzy badaniami mammograficznymi (pacjentkom rekomenduje się zachowanie dwuletniej przerwy pomiędzy nimi). Przedstawiciele spółki, powołujący się na analizy prowadzone we współpracy z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, zapewniają,że badanie Testerem Braster jest nieinwazyjne, nie emituje ono szkodliwego promieniowania i jest obojętne biologicznie dla skóry. A jego skuteczność? Testy te wykazały „komplementarność trzech metod (termografia, mammografia, ultrasonografia), dzięki ich różnym właściwościom detekcyjnym”.

— Statystyczną skuteczność takich urządzeń mierzy się dwoma wskaźnikami, tj. czułością i swoistością. Braster osiągnął odpowiednio 72 i 58 proc. To obiecujący wynik, nie jest idealny, ale było to pierwsze badanie, zrobione na grupie 740 pacjentek. Dla mammografii jest to ok. 85 i 75 proc., ale wyniki te znacznie spadają przy gruczołowej strukturze piersi. Lepsze wyniki osiąga USG, ok. 90 i 80 proc. Są to metody, które funkcjonują na rynku po kilkadziesiąt lat. Nasze wyniki zostały ocenione jako bardzo satysfakcjonujące i wymagają dalszych badań — mówi Krzysztof Pawelczyk, prezes Brastera.

Urządzenie i jego oprogramowanie są obecnie dopracowywane. Produkt ma szanse pojawić się na rynku w drugiej połowie 2016 r. Najpierw trafi do lekarzy specjalistów. Braster, przynajmniej na początku, nie będzie starać się o pozyskanie refundacji dla badań Testerem (w Polsce z Narodowego Funduszu Zdrowia), ze względu na długą i kosztowną procedurę. Firmie zależy na szybkim przystąpieniu do komercjalizacji produktu.

Urządzenie będzie wprowadzane do gabinetów w Polsce, Wielkiej Brytanii i Niemczech.

Międzynarodowa sprzedaż

Najwcześniej w 2018 r. produkt ma szansę trafić do sprzedaży na rynku konsumenckim, również w Holandii, Francji oraz w Stanach Zjednoczonych. Szacunkowa cena produktu nie jest jeszcze ujawniana. Spółka zakłada jednak, że głównym źródłem jej dochodu będzie nie tyle sprzedaż urządzeń, ile badania realizowane z jego wykorzystaniem w technologiach telemedycznych.

— Cena badania będzie skalkulowana na przystępnym poziomie, zwłaszcza w kontekściecen badań USG, które w Wielkiej Brytanii kształtują się w granicach 200-400 GBP, w Niemczech ok. 40-50 EUR, a w Polsce 120 zł — wyjaśnia Krzysztof Pawelczyk.

Żywotność urządzenia dostępnego dla konsumentów będzie wynosić ok. dwóch lat. W związku ze strategią wprowadzenia produktu na rynki zagraniczne, jego autorskie rozwiązania technologiczne zostały zabezpieczone międzynarodowymi zgłoszeniami patentowymi. Są chronione m.in. w Europie, w Stanach Zjednoczonych, Australii i Kanadzie.

[email protected]

22-333-98-51