— Pod koniec lutego Teta rozstała się w trybie dyscyplinarnym z sześcioma osobami, z tego tylko dwie osoby były menedżerami z tzw. pierwszej linii raportowania — informuje prezes Jerzy Krawczyk.
Wyjaśnia, że zwolnienie dyscyplinarne miało związek z nieetycznymi działaniami: próbą podjęcia działalności konkurencyjnej w stosunku do spółki.
— Nie ma to istotnego wpływu na dalsze działania spółki i obsługę naszych klientów. Wykorzystaliśmy istniejący w firmie plan następstw. Już grupa osób została awansowana na odpowiednie stanowiska — mówi prezes Tety.
Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu

Teta dba o wysoki poziom moralny swego managementu.
None