Teta urosła o 100 procent
DUŻO OPTYMIZMU: Obecnie mamy solidną pozycję finansową i strategiczną, dlatego sądzimy, że w roku 2000 utrzymamy podobną dynamikę wzrostu — deklaruje Artur Stanejko, prezes firmy Teta. fot. ARC
Wrocławska firma Teta, producent rozwiązań informatycznych dla przedsiębiorstw, w 1999 roku osiągnęła ponad 36 mln zł przychodu. Wynik ten jest o 107 proc. lepszy niż w roku 1998.
— To, że w 1999 roku udało się nam podwoić obroty, jest zasługą inwestycji, dokonannej w połowie 1998 r. przez fundusz Enterprice Investors. Uzyskane środki skłoniły nas do przyjęcia ambitnego planu rozwojowego, który w pełni udało się zrealizować — mówi Artur Stanejko, prezes firmy Teta.
Na tak dobry wynik Tety wpłynęła wysoka, wynosząca ponad 250, liczba nowych kontraktów. Największe kontrakty Tety w 1999 r. to umowa z PTE PKO/Handlowy i firmami Bakoma oraz Mercedes Polska. Ich realizacja wymagała zwiększenia zatrudnienia z 240 do 414 osób. Na rok 2000 Teta planuje wejście w nowe obszary rynku, poszerzając ofertę o nowe produkty. Będą to hurtownie danych i systemy typu front office, których popularność w naszym kraju systematycznie rośnie. KW