Wrocławski producent oprogramowania chce w tym roku wypracować 10 mln zł zysku netto przy przychodach 60 mln zł. To wyniki o ponad połowę lepsze od uzyskanych w 2006 r.
— Prognoza jest ambitna, lecz jej wykonanie jest wysoce prawdopodobne. Nadal prowadzimy prace związane z dalszymi akwizycjami, ale trudno na tym etapie rozmów ujmować potencjalne przejęcia w prognozie wyników. Po zrealizowaniu kolejnych akwizycji zamierzamy korygować prognozę — mówi prezes Jerzy Krawczyk.
W prognozie na 2007 r. ujęto przychody z nowego produktu Teta Constellation, który zadebiutował w ubiegłym roku.
— Ten rok będzie pierwszym okresem regularnej jego sprzedaży — dodaje Jerzy Krawczyk.